Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Krasnodębski: Jeśli nie będzie jakiejś rebelii, to zajmę fotel po Ryszardzie Czarneckim. Jego słowa o szmalcownikach - nieszczęsne

12.02.2018 09:32
xxx wiadomosci

- Byłem poproszony o to. Ktoś mnie zapytał czy chciałbym, czy zgadzam się. Powiedziałem, że tak. Nie jest to zresztą pierwsze stanowisko, które mi proponują– mówi gość Radia ZET, kandydat PiS na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Zdzisław Krasnodębski.

Krasnodębski: Jeśli nie będzie jakiejś rebelii, to zajmę fotel po Ryszardzie Czarneckim. Jego słowa o szmalcownikach - nieszczęsne fot. RadioZET.pl

- Mam nadzieję, że Ryszard Czarnecki też mi pomoże. Obiecał, że przekaże mi swoje doświadczenie – dodaje europoseł. Polityk zaznacza, że „jeżeli nie będzie jakiejś rebelii, która może się zdarzyć”, to zajmie miejsce odwołanego Czarneckiego.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o porównanie Róży Thun do szmalcowników, odpowiada, że on nigdy takich słów nie użył, ale rozumie „wzburzenie” Ryszarda Czarneckiego.

- Politycy też są ludźmi. Żałuję tylko, że dyskusja zaczęła toczyć się wokół tego nieszczęsnego słowa, a powinniśmy dyskutować o reportażu, w którym wystąpiła pani Thun – ocenia gość Radia ZET. Dodaje, że w wielu krajach dyskusja polityczna jest bardzo ostra, a „w Polsce czasem jest jeszcze bardziej wyostrzona”.

Odwołanie Czarneckiego? Krasnodębski przypomina, że ten może się jeszcze odwołać.

- Jak zwykle okazało się, że nie są dopracowane procedury w głosowaniu. Nikt nie wiedział według jakiego wzoru to głosowanie ma się odbyć – mówi Zdzisław Krasnodębski. Jego zdaniem „precedens głównie polega na tym, że pierwszy raz przywódcy 5 grup politycznych, którzy nie znają języka polskiego, naszej kultury” postanowili odwołać Ryszarda Czarneckiego.

Zagłosuj

Czy Czarnecki powinien zostać odwołany?

PiS przejdzie do partii ludowej w PE?

- Pomysł nie jest zaawansowany, są takie rozważania. Czarnecki zawsze chciał, żebyśmy przeszli do EPL, ale ja uważam, że to nie jest dobre – ocenia europoseł PiS. Jego zdaniem „kultura wielkiej koalicji, która przyczynia się do obecnego kryzysu w Niemczech, została przeniesiona na poziom Parlamentu Europejskiego”. „Wszystko toczy się za kulisami. Grupy się dogadują” – dodaje.
Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, czy proponowano mu stanowisko szefa MSZ, Krasnodębski odpowiada: „Rzeczywiście, w 2015 roku padła taka oferta”. Zaznacza, że w latach 2017/18 taka propozycja nie padła.

- Czaputowicz eksperymentem? Ja również byłbym eksperymentem. Nawet pan premier Morawiecki jest eksperymentem, pani premier Szydło również – komentuje gość Radia ZET i dodaje, że na takie stanowiska „ostatecznie dobiera się ludzi według ich przydatności w danym momencie”.

Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej przy placu Piłsudskiego?

- To też dobra lokalizacja, ale nie wiem dlaczego akurat taka decyzja. Był pomysł Pomnika Światła na Krakowskim Przedmieściu i ja go wspierałem – mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Dodaje jednak, że „pewne rzeczy trzeba robić szybko i zdecydowanie”.
Zdzisław Krasnodębski był również pytany o ustawę o IPN.  - Ja nie myślę, że to wielki sukces. Problem jest poważny, narastał od dziesięcioleci. Można zastanawiać się, czy jedną ustawą można zmienić to, co narosło w kulturze popularnej – obraz Polski – ale trzeba było coś zrobić. Wcale nie wykluczam, że wstrząs będzie pozytywny – mówi gość Radia ZET. Ocenia, że w walce o dobre imię Polski wiele instytucji działało nie tak, jak powinno, byliśmy bardzo ulegli i spolegliwy.

- Ale ten czas minął. Ustawa ta jest silnym przekazem, że my się nie zgadzamy na pewne rzeczy, np. na sformułowanie >>polskie obozy koncentracyjne<< – uważa Zdzisław Krasnodębski.

Odwołanie Czarneckiego

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki został odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Decyzja w tej sprawie zapadła większością 447 głosów za przy 196 przeciw i 30 wstrzymujących się od głosu.

To konsekwencja konfliktu między politykiem PiS a europosłanką PO Różą Thun. Czarnecki w związku z jej wystąpieniem w krytycznym wobec rządzących w Polsce filmie francusko-niemieckiej telewizji Arte i słów „jak tak dalej pójdzie nastanie dyktatura”, porównał ją do szmalcownika. Liderzy większości frakcji w PE uznali to za „przekroczenie czerwonej linii” i zawnioskowali o dymisję. Wcześniej Czarnecki swoją wypowiedź komentował m.in. na antenie Radia ZET. O sprawie rozmawialiśmy także z Różą Thun.

RadioZET.pl/maal

Oceń