Zabójstwo Kristiny z Mrowin. Sąsiedzi Jakuba A. ujawniają historię jego rodziny

17.06.2019 21:00
Mrowiny
fot. Piotr Molecki/East News

Jakub A. został zatrzymany ws. śmierci 10-letniej Kristiny z Mrowin (woj. dolnośląskie). Prokuratura oskarżyła 22-letniego studenta z Wrocławia o zabójstwo, a motyw zbrodni mógł wiązać się z miłością. Portal Fakt24.pl dotarł do relacji sąsiadów mieszkających nieopodal domu, w którym zatrzymano mężczyznę. 

Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godz. 17 w lesie sześć kilometrów od wsi Mrowiny (woj. dolnośląskie), gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze. Dziewczynka w czwartek około godz. 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum Mrowin. Od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.

Zobacz także

22-letni mężczyzna podejrzany o dokonanie zabójstwa został zatrzymany w niedzielę w godzinach popołudniowych. Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Po jego zakończeniu w nocy z niedzieli na poniedziałek mężczyznę w kordonie policji wyprowadzono bocznym wyjściem z budynku Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. W poniedziałek rano A. usłyszał zarzut zabójstwa. Jak przyznał Marek Pindera z PO w Świdnicy, czynności prawne z podejrzanym będą jednak dalej prowadzone. 

Jaki był motyw zabójstwa?

Pisaliśmy już o możliwym motywie zabójstwa, którego miał się dopuścić 22-latek, mianowicie zemsty na matce dziecka, w której mężczyzna był zakochany, z którą się spotykał, a której to córka miała stać na przeszkodzie w ich relacji. Ten motyw pojawił się w ustaleniach dziennikarzy Wirtualnej Polski i Gazety Wrocławskiej, z teorią tą zgadza się także m.in. wybitny kryminolog prof. Brunon Hołyst. 

Zobacz także

- To zwyrodnialec. Dokonał zabójstwa z wyjątkową brutalnością. Jest to niewątpliwie psychopata, a krótko możemy powiedzieć, że nieodwzajemniona miłość doprowadziła do okrutnej zbrodni - mówił Hołyst w rozmowie z RadioZET.pl.

Historia domu i rodziny Jakuba A.

Sekrety rodziny Jakuba A. zdradzili natomiast w rozmowie z Fakt24.pl sąsiedzi mieszkający w okolicy domu, w którym policja zatrzymała 22-latka. Miał on wywodzić się z dobrze sytuowanej rodziny. Jego dziadkowie byli lekarzami, często wyjeżdżali na zagraniczne misje. Jak podaje portal, sąsiedzi wspominali go jako miłego i grzecznego chłopaka, który od czasu do czasu odwiedzał dziadka oraz kosił trawnik w ogrodzie. Dziadek A. zmarł w 2018 roku. 

Zobacz także

"Po śmierci dziadków dom przez jakiś czas stał pusty, aż w końcu kilka miesięcy temu matka 22-latka zaczęła remont budynku. Sam Jakub był tam rzadko widywany, co wskazuje na to, że ukrywał się tam przed policją" - czytamy na Fakt24.pl, który pisze oprócz tego - powołując się na relacje sąsiadów - że do niedawna dom rodzinny, zbudowany jeszcze w latach 60., był wynajmowany różnym osobom i podmiotom. Przez jakiś czas miała tam działać m.in. agencja towarzyska, co miał denerwować innych mieszkańców tej okolicy.

Fakt24 informuje nieoficjalnie, że 22-latek mógł mieć problemy psychiczne, ale są to - jak podkreśla portal - informacje niepotwierdzone. 

RadioZET.pl/PAP/Fakt24.pl