Wsadził krowę do pandy i pojechał. Nie dostanie mandatu

Redakcja
01.03.2019 15:58
Wsadził krowę do pandy i pojechał. Nie dostanie mandatu
fot. YouTube

Kierowca, który jechał fiatem panda z krową na tylnym siedzeniu nie zostanie ukarany. Jak informuje TVN24, wszystko odbywało się zgodnie z prawem. W czwartek w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać przewożonego samochodem cielaka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Niecodzienne zdarzenie nagrał jeden z pasażerów samochodu, który jechał za niewielkim fiatem z krową w bagażniku.

O sprawie informowaliśmy TUTAJ. Wówczas wydawało się, że kierowca pandy zostanie ukarany mandatem.

Nic z tych rzeczy! Policjanci dotarli do mężczyzny, który wiózł cielaka. Okazał się nim lokalny rolnik. Jak tłumaczył, zwierzę kupił na targu i przewoził je do swojego gospodarstwa.

PRZECZYTAJ TEŻ: Rolnicy stworzyli Tindera dla krów. ''Telefon wydaje odgłos muczenia"  

Po wysłuchaniu wyjaśnień, funkcjonariusze stwierdzili, że mężczyzna krowę przewoził… prawidłowo, bo samochód, chociaż mały, był w pełni przystosowany do takiego transportu.

- Był wyposażony w specjalną kratkę ochronną oraz matę antypoślizgową na podłodze - tłumaczy Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Nie ma też mowy o przeciążeniu auta, bo cielak ważył jedynie 60 kilogramów. Postępowania w sprawie nie będzie.

RadioZET.pl/TVN24/JŚ