Zamknij

Krowy rażone prądem po głowach, dźgane rurami. Wstrząsające praktyki w rzeźni

20.12.2019 13:20
Krowy rażone prądem po głowach w rzeźni w m. Dobra
fot. Fundacja Viva

Zwierzęta bite, rażone prądem, kopane, dźgane. To szokujący wynik śledztwa aktywistów Fundacji Viva!. Drastyczne nagranie z rzeźni McKeen Beef w miejscowości Dobra w województwie wielkopolskim działacze udostępnili w sieci.

Sprawa zwierząt maltretowanych w rzeźni McKeen Beef w województwie wielkopolskim wyszła na jaw dzięki czteromiesięcznemu śledztwu Fundacji Viva!, przeprowadzonemu w ramach kampanii Stopklatka. To jej aktywiści od lipca do października tego roku jeździli w okolice ubojni, by zdobyć dowody na znęcanie się nad zwierzętami.

W ramach śledztwa odbyło się 14 wyjazdów, podczas których aktywiści zarejestrowali powtarzające się praktyki: rażenie krów poganiaczami elektrycznymi po głowach i wrażliwych miejscach ciała, wykręcanie i łamanie ogonów, kopanie i bicie zwierząt, ciągnięcie za rogi, używanie niedozwolonych przedmiotów, dźganie rurami i poganiaczami, bicie oraz rażenie prądem leżących krów, które nie mogą stać o własnych siłach. Fundacja opublikowała w sieci tylko fragment zgromadzonego materiału. Całość trwa 7,5 godziny.

Według aktywistów na miejscu co najmniej kilkukrotnie byli też pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej. Ci mieli jednak nie reagować na nieprawidłowości przy rozładunku zwierząt.

Aktywiści złożyli już w sprawie ubojni McKeen Beef zawiadomienie do prokuratury.

Cały czas staramy się przekonywać śledczych, że zwierzęta gospodarskie powinny być traktowane tak samo humanitarnie jak zwierzęta domowe i nie można przed śmiercią zadawać im dodatkowych cierpień. Takie sprawy były do niedawna umarzane. Przełom przyniosła sprawa okrutnego rozładunku zwierząt pod rzeźnią w Witkowie, gdzie pierwszy raz w historii zapadły kary bezwzględnego więzienia za podobne traktowanie zwierząt

- mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva!

Zobacz także

Prezes rzeźni McKeen Beef wyróżniona. Nagrodę wręczył minister rolnictwa

Firma McKeen Beef, którą monitorowali aktywiści Fundacji Viva! w 2014 osiągnęła możliwości rozbioru 700 ton wołowiny tygodniowo, zajmuje się także ubojem rytualnym. Sama firma wskazuje na swojej stronie internetowej, że wypracowała sobie ugruntowaną pozycję wśród producentów wołowiny w kraju jak i za granicą. Jej wiodącymi rynkami zbytu są rynki krajów Unii Europejskiej, a w latach 2015-2016 spółka pozyskała uprawnienia eksportowe do Krajów Trzeciego Świata.

Pod koniec listopada tego roku prezes firmy Dorota McKeen otrzymała nagrodę w kategorii Wzorowy Agroprzedsiębiorca RP 2019. Nagrody na Gali Ogólnopolskiego Konkursu Agroprzedsiębiorca RP wręczali Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski.

Zobacz także

Oświadczenie firmy McKeen Beef:

"Poważnie traktujemy każdy zgłoszony sygnał o możliwych nieprawidłowościach. Dokładnie przeanalizowaliśmy nagranie opublikowane przez fundację. Sposób zaprezentowania materiału filmowego ma na celu wzbudzenie skrajnych emocji bez zachowania rzeczywistych proporcji zaprezentowanych zdarzeń. Pragniemy odnieść się do poszczególnych scen w sposób merytoryczny, w oparciu o obowiązujące przepisy regulujące rozładunek zwierząt trafiających do ubojni. Należy zważyć również iż procedury postępowania chronią ludzi, którzy wykonują czynności przy jednoczesnym zapewnianiu odpowiedniego traktowania zwierząt. Regulacje te przewidują stosowanie różnego stopnia presji mającej sprowokować ruch zwierzęcia o wadze 700 – 900 kilogramów. 

Uderzanie klepakiem w głowę - Klepak jest przyrządem dedykowanym do przepędzania zwierząt. Jest to przyrząd mało inwazyjny, a jego użycie nie jest zabronione przepisami w stosunku do głowy zwierzęcia.

Poganiacz elektryczny – zaprezentowany na nagraniu obraz dotknięcia zwierzęcia końcówką poganiacza z funkcją impulsu elektrycznego nie jest równoznaczny z uwolnieniem impulsu. Uwolnienie impulsu elektrycznego następuje przez naciśnięcie przycisku na urządzeniu. Urządzenie z powodzeniem jest stosowane do poganiania bez bodźców elektrycznych.

Instrukcja Głównego Lekarza Weterynarii GiW nr 420 dopuszcza podczas przepędu użycie jednego impulsu elektrycznego w sytuacji, gdy zwierzę ma przed sobą wolną przestrzeń i nie chce się poruszać, nawet po wyczerpaniu innych metod. W świetle powyższego, postępowanie zakładu przy rozładunku nie nosi znamion znęcania się nad zwierzętami ani tym bardziej działania bezprawnego.

Złamany róg – widoczna na nagraniu świeża rana, o czym świadczy żywo czerwona barwa krwi,  jest urazem transportowym, powstałym bez udziału ludzi biorących udział w rozładunku zwierząt na terenie ubojni.

Dźganie plastikową pałką – nie jest wymieniane jako metoda zabroniona w rozporządzeniu 1099 WE i instrukcji Głównego Lekarza Weterynarii nr 420. Do przepędu zwierząt podczas rozładunków używane są jedynie pałki z materiałów syntetycznych, o profilu pustym czyli PCV, gumowe i podobne tego typu.

Wykręcanie ogona – nagrane przypadki wykręcenia ogona są działaniami do których nie powinno dojść. Obowiązujące procedury zachowania dobrostanu zwierząt zabraniają takich praktyk. Przedstawione na filmie sytuacje chwytania ogona i jego odciągnięcie w celu poskromienia zwierzęcia mogą być zastosowane tylko w sytuacjach awaryjnych. Będziemy dokładnie analizowali te przypadki i wyciągali z nich konsekwencje.

Kopanie zwierzęcia – uchwycone na nagraniu kopanie zwierzęcia jest zachowaniem nieakceptowalnym i nagannym. Z naszej analizy wynika, że dopuścił się tego pracownik dostawcy, który nie jest zatrudniony przez nas. Skontaktujemy się z dostawcą, w celu wyjaśnienia sytuacji i wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do jego pracownika.

Próby spionizowania zwierząt leżących – przytoczone na filmach są zgodne z procedurami przewidzianymi dla takich sytuacji. Po ich wyczerpaniu zakład stosuje przewidzianą prawem procedurę postępowania ze zwierzętami w takich przypadkach.

Zobrazowane na filmie metody przeganiania bydła są w zdecydowanej większości zgodne z obowiązującymi przepisami i procedurami. Przypadki naganne będą wyjaśniane do wyciągnięcia konsekwencji włącznie. Przedstawiony materiał nie może być określany jako znęcanie się nad zwierzętami, gdyż termin ten oznacza celowe zadawanie bólu z pobudek niższych a nie działania towarzyszące rozładunkowi zwierząt dokonywane, w istocie rzeczy, z przyczyn bytowych człowieka.

Zwracamy uwagę na fakt, że w rozładunku zwierząt biorą, w przeważającej mierze, udział   pracownicy dostawców zewnętrznych jak i osoby zatrudnione  bezpośrednio przez nas. Z przeprowadzonej analizy filmu wynika, że za większość zaobserwowanych przypadków nadużyć odpowiadają pracownicy dostawców. Będziemy działali według procedur, żeby wyeliminować takie zachowania. 

Każdy wychwycony przez naszych pracowników przypadek naruszenia przepisów i procedur jest zgłaszany przełożonym. Posiadamy wyznaczonych pracowników, którzy pełnią obowiązki inspektorów ds. dobrostanu zwierząt. Do ich kompetencji należy instruowanie na bieżąco pracowników na wszystkich etapach odnośnie właściwego postępowania ze zwierzętami. Inspektorzy wychwytują także przypadki niewłaściwego zachowania i raportują je bezpośrednio do prezesa firmy.

Na terenie zakładu stale obecni są Urzędowi Lekarze Weterynarii wyznaczeni przez Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dbają oni zarówno o bezpieczeństwo sanitarne, jak i przestrzeganie dobrostanowych przepisów krajowych i Unijnych. W przypadku wykrycia naruszeń są oni zobowiązani do zgłoszenia tego faktu bezpośrednio do prokuratury. Dotychczas nie mieliśmy takiego przypadku. Zakład przechodzi regularne kontrole, które dotychczas nie wykazały nieprawidłowości w odnośnym zakresie. Regularnie przeprowadzane są także szkolenia dla załogi.

Grzegorz Pieńkosz – dyrektor zakładu McKeen-Beef SH"

RadioZET.pl/Fundacja Viva!