Co się stanie z dzikimi krowami z Deszczna? W sprawie interweniuje prezydent

29.05.2019 10:23
Co się stanie z dzikimi krowami z Deszczna? W sprawie interweniuje prezydent
fot. RadioZET

Nie milkną echa głośnej sprawy wolno żyjącego stada krów z Deszczna. Zwierzęta, które od lat żyją dziko bez opieki weterynaryjnej, decyzją wojewody miały zostać zabite. Nastąpił jednak niespodziewany zwrot akcji – w sprawie interweniował prezydent RP Andrzej Duda oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O sprawie 180 wolno żyjących krów na terenie Deszczna pisaliśmy wcześniej. Na początku maja bieżącego roku lubuski wojewoda Władysław Dajczak ogłosił, że dziko żyjące stado musi zostać wybite. Na cel ten udało się uzyskać ponad 350 tysięcy złotych z Ministerstwa Rolnictwa. Jako powód podano fakt, że osobniki od ponad kilku lat nie są objęte żadną opieką weterynaryjną. Zwierzęta rozmnażają się, przez co mają przeszkadzać mieszkańcom gminy i stanowią problem dla lokalnych hodowli. Jak podkreślała w rozmowie z Onetem rzeczniczka wojewody Aleksandra Chmielińska-Ciepły, „krowy mogą doprowadzić do tego, że na powiat zostanie nałożone embargo”.

„Trzymamy kciuki za stado z Deszczna”

Niespodziewanie w sprawie zabrał głos Andrzej Duda. Prezydent zamieścił na Twitterze wpis, z którego wynika, że los krów z Deszczna nie jest jeszcze przesądzony.

Zobacz także

„Minister Krzysztof Ardanowski oraz Główny Lek. Weterynarii Bogdan Konopka zapewnili mnie, że szukają szczęśliwego rozwiązania dla stada z Deszczna. Jestem pewien, że je znajdą, mimo, że przepisy UE nakazują zabić te zwierzęta. Polak potrafi! Trzymamy kciuki za stado z Deszczna” – napisał prezydent.

Likwidacja stada wywołała ogromne poruszenie wśród organizacji obrońców zwierząt w całym kraju. Aktywiści i działacze zjeżdżają się do Ciecierzyc, gdzie obecnie na ogrodzonym terenie przebywa stado, i apelują m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, by dać im jeszcze 2 tygodnie na dokładne przebadanie zwierząt i zadbanie o ich stan zdrowia.

Interwencja prezesa PiS

Aktywiści skierowali swoje prośby także do lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz także

„W odpowiedzi na Pani korespondencję uprzejmie informuję, że w opisanej sprawie Pan Poseł Jarosław Kaczyński skierował dwukrotnie interwencję do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ostateczna decyzja nie leży jednak w kompetencjach posła na Sejm RP” – napisano w odpowiedzi. Można ją przeczytać na profilu grupy „Ratujemy krowy z Deszczna” na Facebooku.

Działacze zapowiadają, że jak tylko na miejscu rozpocznie się proces likwidacji stada, będą  „kłaść się pod kołami ciężarówek i blokować drogi”. Takie informacje przekazała Onetowi m.in. zielonogórska aktywistka, Joanna Liddane.

RadioZET/Onet.pl/Twitter/Facebook