Zamknij

Oburzenie po wpisie K. Pawłowicz o transpłciowym dziecku. "Obrzydliwy tweet"

07.04.2021 23:50
Krystyna Pawłowicz
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Była posłanka PiS i sędzia TK Krystyna Pawłowicz opublikowała wpis na temat transpłciowego dziecka uczęszczającego do szkoły w Podkowie Leśnej. Post na Twitterze wywołał oburzenie wśród polityków i komentatorów. "Obrzydliwy tweet, uderzający w dobro dziecka i dyrektorki" - napisał burmistrz miasta Artur Tusiński.

Krystyna Pawłowicz znów szokuje i oburza. Była posłanka opublikowała na Twitterze wpis odnoszący się do sytuacji w jednej ze szkół w Podkowie Leśnej. Tamtejsza placówka miała zdecydować w kwestii dotyczącej 10-letniej transpłciowej uczennicy.

"Dyr. Szkoły Samorząd. im. Boh. W-wy w Podkowie Leśnej, ul.Jana Pawła II, Agnieszka HEIN doprowadziła do podjęcia przez Radę Pedagog. uchwały ZOBOWIĄZUJĄCEJ nauczycieli, by zwracali się do 10-letniego ucznia, CHŁOPCA per AGNIESZKA, jak chcieli rodzice. Dane aktów stanu cywil. zlekceważono" - czytamy na profilu Krystyny Pawłowicz.

Jak dowiedziała się Interia, sprawie przyjrzy się Zespół ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Burmistrz Podkowy Leśnej reaguje na słowa Krystyny Pawłowicz

Wpis byłej posłanki zbulwersował część opinii publicznej. Odniósł się do niego m.in. burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński, który nazwał go "obrzydliwym" i poinformował, że w szkole odbyła się "narzucona z góry kontrola kuratorium". "Ze względu na małą społeczność i dobro dziecka staraliśmy się uniknąć rozgłosu, niemniej jednak stało się, mamy już dyskusje w przestrzeni publicznej, także na lokalnych grupach" - napisał burmistrz.

Dodał, że szkoła jest otwarta na potrzeby każdego ucznia, także uczniów transpłciowych. "Podstawowym warunkiem dobrostanu psychicznego człowieka jest integracja jego psychiki z ciałem oraz możliwość ekspresji zgodnie z tym, jak się czuje. To oczywiste dla ludzi światłych. Rolą dyrekcji i grona pedagogicznego w szkole jest stworzenia przyjaznego środowiska, wspierającego edukację i zdrowy rozwój dzieci. I taka właśnie jest nasza szkoła – wspierająca i otwarta" - kontynuował Tusiński.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową dodał z kolei, że "gdyby nie nagłośnienie tej sprawy przez panią Pawłowicz, dziecko by spokojnie skończyło tę szkołę". - A teraz, to ja nie wiem, jak będzie - przyznał. Nie chcąc zdradzać szczegółów, powiedział jedynie, że sprawa jest "poważna" i odnosi wrażenie, że rodzice dziecka po informacji opublikowanej przez Pawłowicz wpadli w panikę. Podobnie, jak środowisko szkoły.

"Próba zaszczucia dziecka"

Słowa burmistrza zacytował w środę na Twitterze rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec. "Próba zaszczucia dziecka, to chyba jedno z najobrzydliwszych zachowań, jakie można sobie wyobrazić w życiu publicznym" - podkreślił. "Brawo dla burmistrza Artura Tusińskiego za stanowcze stanięcie po stronie dziecka, które krzywdzi funkcjonariuszka obecnej władzy" - dodał.

"Krystyna Pawłowicz, sędzina Trybunału Konstytucyjnego z PiSowskiego nadania, urządza w internecie hejt na 10-letnie dziecko. To nie jest nawet moralne dno. To jest brodzenie po kolana w szlamie" - skomentował z kolei wpis sędzi TK lider Wiosny Robert Biedroń.

"Pawłowicz podała imię dziecka, wskazała szkołę. Zaszczucie tej rodziny jest więc kwestią czasu. Dziecko ma 10 lat. Chora, podła kobieta. Partii i prezydentowi gratuluję zrobienia z niej sędzi TK. Dobra zmiana i rewolucja moralna w jednym. Z dużą dozą chrześcijaństwa" - skwitowała w mediach społecznościowych tweet Pawłowicz blogerka Kataryna.

"Widzę, że sędzia TK, której nazwiska nie warto nawet wymawiać, znów wystartowała w konkursie na podłość roku, ujawniając imię i dane szkoły transseksualnego dziecka. Nie ona mnie jednak przeraża. Przeraża mnie za to władza, która jej na co dzień przyklaskuje" - napisał dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Interia.pl/Twitter