Kryzys polsko-izraelski. Morawiecki chce dbać o dobre imię Polski: Trzeba się szanować

Redakcja
19.02.2019 13:24
Kryzys polsko-izraelski. Morawiecki chce dbać o dobre imię Polski: Trzeba się szanować
fot. RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

– Dbanie o dobre imię Polski uważam za jeden z naszych fundamentalnych obowiązków. W polityce, jak w życiu, trzeba się szanować! – powiedział Mateusz Morawiecki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Odniósł się tym do sporu z Izraelem i odwołania szczytu V4 w Jerozolimie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– W praktyce szczyt Grupy Wyszehradzkiej się nie odbędzie ze względu na obraźliwe wobec Polski wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Izraela – mówił Mateusz Morawiecki w wywiadzie opublikowanym we wtorkowej „Rzeczpospolitej”.

– Jestem zbudowany rozmowami, które toczyłem z naszymi partnerami z Grupy Wyszehradzkiej. Wykazali pełne zrozumienie sytuacji i naszego punktu widzenia. Potwierdziło to siłę V4 – stwierdził premier.

Morawiecki przyznał jednocześnie, że pomiędzy przedstawicielami państw V4 odbędą się rozmowy dwustronne, „bo w czasie, gdy rozpętała się burza po słowach izraelskiego ministra, nasi partnerzy byli już w drodze do Jerozolimy”.

Morawiecki: to nie konflikt, a zaznaczenie naszego zdania

Zdaniem Morawieckiego ryzyko, by napięcie w relacjach z Izraelem pogorszyło stosunki obu krajów na kolejne lata czy pokolenia, nie istnieje. „Polska jest coraz silniejszym krajem. Konferencja bliskowschodnia jest sygnałem, że boksujemy, stosując porównanie sportowe, w wyższej randze. Oczywiście tam też można zostać uderzonym. Ale nie ma nic za darmo, bez ryzyka. Są natomiast ewidentne korzyści, bo nie tylko przyczyniamy się do zmniejszania napięć na Bliskim Wschodzie w kontekście wyzwań związanych z migracjami, ale również przez wzmocnienie relacji z Amerykanami doprowadzamy do zwiększenia obecności NATO i USA na terytorium naszego kraju” – mówił Morawiecki.

Zobacz także

Z kolei w wywiadzie opublikowanym we wtorek w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Morawiecki ocenił, że napięcie pomiędzy Polską a Izraelem nie jest w rzeczywistości konfliktem, a jedynie „mocnym zaznaczeniem naszego zdania w polityce historycznej”. Jak dodał, „w polityce i w dyplomacji należy reagować na niewłaściwe słowa”.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/Dziennik Gazeta Prawna/MK