Zamknij

Ksiądz podejrzewany o pedofilię pracuje z dziećmi. Awansowano go na proboszcza

09.09.2020 10:18
ksiądz
fot. Shutterstock.com

Ksiądz Jarosław W. od lat podejrzewany o pedofilię jest katechetą w szkole. Co więcej, został awansowany na proboszcza. Do łowickiej parafii, w której pracuje duchowny, dotarli dziennikarze OKO.press. "To jakaś nagonka" - opowiedział zapytany, czy przyznaje się do zarzutów.

Sprawa dotycząca przestępstw seksualnych ciągnie się od kilku lat. Śledztwo prowadzi od ponad roku Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna, a 8 lat trwa postępowanie kanoniczne, które jest na ostatnim etapie: oczekiwania na werdykt Kongregacji Nauki Wiary. Jarosław W. do dziś nie usłyszał zarzutów.

Księdza odwiedzili w wiejskiej parafii dziennikarze portalu OKO.press. Nagrywali mszę, a po niej weszli do zakrystii. W. nie przyznaje się do molestowania ministrantów. "Ja wiem, że to jest jakaś nagonka, prawda?" - mówił. "Idźcie do kurii, pytajcie" - polecił swoim rozmówcom.

Zobacz także

Ksiądz oskarżany o pedofilię katechetą i proboszczem w wiejskiej parafii

Jarosław W. pracuje dzisiaj w wiejskiej parafii. Od lat oskarżany jest o molestowanie nieletnich. Jak podaje OKO.press, zeznania złożyło już 37 świadków. Diecezja łowicka wszczęła śledztwo po zawiadomieniu, jakie złożył były podopieczny księdza - Janusz. Jarosława W. wspominał jako człowieka towarzyskiego, chodzącego na siłownię i solarium.

Często odpoczywał nad zalewem. "Chodził tam, żeby podrywać chłopaków” - wspominał. Kiedy pomagał duchownemu zakładać albę, ten miał zacząć go obmacywać. "Robił to bez skrępowania, chociaż dookoła było z dziesięciu chłopaków" - mówił. Molestowany przez księdza miał też być Kamil.

W środku byli już inni ministranci. Oglądali film porno z kasety VHS. Ksiądz miał całą szafę kaset i płyt z pornosami. Kazał mi się wykąpać w łazience dla księży. (...) Później opił mnie alkoholem. Zaciągnął do łóżka siłą i zgwałcił. Ja absolutnie tego nie chciałem, ale on był bardzo silny, agresywny i wulgarny.

molestowany przez Jarosława W. Kamil

Inną historię z udziałem W. przedstawił portalowi anonimowy kapłan. Usłyszał krzyki na plebanii, więc wszedł do środka. Tam na łóżku zobaczył trzech rozebranych duchownych i dwóch nagich ministrantów. "Na stole wóda, w telewizorze gejowskie porno" - relacjonował.

Według relacji OKO.press o sprawie wiedział także biskup łowicki Andrzej Dziuba. Mimo zawiadomień o molestowaniu zwlekał z zawiadomieniem Watykanu. Zrobił to dopiero dwa lata później. Kongregacja Nauki Wiary wszczęła postępowanie, ale wyrok nie zapadł w ciągu kolejnych lat. W międzyczasie biskup awansował Jarosława W. na proboszcza w wiejskiej parafii. Dostał również pracę jako katecheta w szkole podstawowej.

Zobacz także

RadioZET.pl/Oko.Press/TVN24