''Łże jak bura suka''. Skandaliczne słowa księdza Lemańskiego o premier Szydło

Redakcja
30.08.2017 17:19
''Łże jak bura suka''. Skandaliczne słowa księdza Lemańskiego o premier Szydło

Ksiądz Wojciech Lemański odniósł się w mediach społecznościowych do wywiadu Beaty Szydło udzielonego "Gazecie Polskiej". Wpis wywołał falę oburzenia i krytyki. Duchowny w niegodny i skandaliczny sposób obraził szefową polskiego rządu. 

Premier Szydło w wywiadzie dla ''Gazety Polskiej'' mówiła o fali protestów przeciw reformie sądownictwa przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. 

''Wielokrotnie mówili, że do walki z rządem będą wykorzystywać 'ulicę i zagranicę'. I to robią. Mając to na uwadze, trudno zaakceptować tezę, że ostatnie protesty były spontaniczne. To była dobrze wyreżyserowana i dobrze opłacona akcja, mająca uderzyć w polski rząd'' - powiedziała Beata Szydło.

Zobacz także

Słowa szefowej rządu postanowił skomentować ksiądz Lemański. Dodatkowo zaatakował premier Szydło. 

''Do tej wypowiedzi traktowałem panią premier jako niezbyt zdolną, pozbawioną inwencji kobietę, którą prezes postawił na ważnym państwowym odcinku, który ją po wielokroć przerasta. Zdolna na swój sposób jest, to znaczy jest zdolna uzasadnić każde, najgłupsze nawet posunięcie swoich ministrów, którzy ostentacyjnie pokazują jej, że ta pani w tym rządzie nie ma nic do powiedzenia" – napisał Lemański.

''Skoro ta osoba zdecydowała się tysiącom ludzi, którzy wyszli na ulice i place polskich miast i miasteczek, by stanąć w obronie niezależności sądów – publicznie napluć w twarz i oskarżyć nas o to, że protestowaliśmy wtedy za pieniądze i pod czyjeś dyktando. To powiem o tej nieporadnej, zakompleksionej i mijającej się z prawdą na każdym kroku kobiecie, słowami byłego marszałka Dorna – łże jak bura suka" – zakończył. 

Przeprosiny

"Mój komentarz był twardy i bezkompromisowy. Zbyt twardy i zbyt emocjonalny. Prawdy należy bronić, ale czynić to należy rozważnie i spokojnie. Przepraszam panią premier i wszystkich, którzy poczuli się moim komentarzem dotknięci. Wszystkich, którzy odczytali moje słowa jako obraźliwe i zbyt mocne" – napisał były proboszcz parafii w Jasienicy.

RadioZET.pl/DG