Zamknij

Dyrektor Trójki: ''Boję się o życie Niedźwieckiego''. Przeprosił go na antenie

29.05.2020 16:00
Marek Niedźwiecki
fot. East News/GERARD

Kuba Strzyczkowski, nowy dyrektor Trójki w wywiadzie dla "DGP" powiedział, że boi się o życie Marka Niedźwieckiego. Dziennikarz wyznał także, że ma świadomość tego, jak może być postrzegany przez innych po objęciu nowego stanowiska.

Kuba Strzyczkowski, nowy dyrektor Programu Trzeciego Polskiego Radia w Trójce prowadzi audycje "Za, a nawet przeciw" oraz "Zapraszamy do Trójki". W piątkowej rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" powiedział: "wiem, że mnie odstrzelą. Za chwilę zostanę uznany za pożytecznego idiotę, który ma misję ocieplenia wizerunku władzy, albo naiwniaka, który uwierzył w dobre słowo, zapewnienia polityków czy członków Rady Mediów Narodowych. Z drugiej strony, dlaczego mam nie wierzyć?".

Kuba Strzyczkowski obawia się o Marka Niedźwieckiego

Nowy dyrektor Trójki został zapytany w wywiadzie z "DGP" o to, czy boi się o życie Marka Niedźwieckiego — dyrektor odpowiedział, że tak i dodał, że już ratuje dziennikarza. "Indywidualnymi seansami terapeutycznymi" – sprecyzował Strzyczkowski.

Marek jest pod Warszawą na działce. Wypoczywa. Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym. (...) On to wszystko straszliwie przeżywa. Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, skończyło się tym, że obaj płakaliśmy

– przekazał nowy dyrektor Trójki.

Zobacz także

"Płakaliśmy, bo splot niebywałych wydarzeń doprowadził do tego, że coś, co było dla nas bardzo ważne, w zasadzie nie istnieje. To nie był płacz nad sobą, to był płacz nad Trójką" – powiedział. Dodał, że "teraz mam marzenie, że 2000. wydanie listy poprowadzi Marek" – skwitował Kuba Strzyczkowski.

Nowy dyrektor Trójki chce powrotu dziennikarzy?

Kubę Strzyczkowskiego zapytano o to, czy 2000. wydanie listy nie wypada 29 maja. Dziennikarz wyjaśnił:

Nie, 5 czerwca. Tej listy z 22 maja nie liczymy. Teraz będzie 1998 i 1/3 wydanie listy, i poprowadzi je Mariusz Owczarek. A potem Marek, mam nadzieję

- dodał dyrektor.

Zobacz także

Strzyczkowski zaprzeczył temu, że wymógł na Agnieszce Kamińskiej, prezes Polskiego Radia i na byłym dyrektorze Tomaszu Kowalczewskim, że przeproszą Marka Niedźwieckiego za ingerencję w program i za oskarżenia, że ten fałszował wyniki.

Nie, nie mam takich możliwości, żeby móc cokolwiek wymóc na prezes Polskiego Radia

– zaznaczył Strzyczkowski.

Zobacz także

"Otrzymałem wezwanie przedprocesowe od adwokata Marka Niedźwieckiego, w których domaga się przeprosin za poważne naruszenie dóbr osobistych" – przekazał nowy dyrektor Trójki. Kuba Strzyczkowski wyjaśnił także, czy będą to przeprosiny od niego, czy od dyrekcji radia. "Dostałem to wezwanie w spadku. Przeprosin domaga się też od zarządu Polskiego Radia" – wyjaśnił radiowiec. "Od początku deklarowałem, że jako dyrektor przeproszę Marka i że będzie to miało moc prawną. Nie ukrywam, że chciałbym, by zarząd też przeprosił" – skwitował Strzyczkowski.

Kuba Strzyczkowski przeprosił na antenie Marka Niedźwieckiego

Kuba Strzyczkowski, dyrektor Programu III Polskiego Radia w piątek na antenie przeprosił zespół "Listy przebojów Trójki": Marka Niedźwieckiego, Halinę Wachowicz i Bartosza Gila.

Jako dyrektor radiowej Trójki przepraszam pana Marka Niedźwieckiego za formułowanie przez dyrekcję pod jego adresem całkowicie nieuprawnionych i bezzasadnych zarzutów o rzekomych niewłaściwych działaniach przy liście przebojów Programu III. Oświadczam, że żadnych takich niewłaściwych działań nie było i bardzo przepraszam pana Marka Niedźwieckiego za zaistniałą sytuację

- przekazał dyrektor na antenie.

Zobacz także

"Ja również uważam, że jego dobra osobiste zostały naruszone" - powiedział Kuba Strzyczkowski i dodał: "od siebie chciałbym również przeprosić pana Bartosza Gila i panią Haliną Wachowicz".

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/Program III Polskiego Radia