Wszedł na lód i wpadł do wody. Pomimo resuscytacji zmarł

Redakcja
11.03.2018 18:30
Wszedł na lód i wpadł do wody. Pomimo resuscytacji zmarł
fot. Pixabay

Nie żyje mężczyzna, pod którym załamał się lód na Jeziorze Zaleskim (powiat świecki) w województwie kujawsko-pomorskim. Trzy kolejne osoby, które próbowały udzielić mu pomocy, również wpadły do wody, ale zostały uratowane bądź samodzielnie wydostały się z akwenu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Mężczyzna przechodził przez jezioro. Załamał się pod nim lód. Zobaczył to inny mężczyzna na brzegu - wziął drabinę, ruszył na pomoc i także załamał się pod nim lód. Zobaczyła to kobieta - wzięła drabinę i sytuacja znów była taka sama. Pod czwartą osobą - również mężczyzną, który ruszył na pomoc bez niczego - lód także się załamał - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu kpt. Arkadiusz Piętak.

Ostatnia z osób wydostała się z wody samodzielnie. Dwie kolejne wydostali na powierzchnię strażacy-ochotnicy. Mężczyznę, który jako pierwszy przechodził przez jezioro, wydostali spod lodu strażacy ze Świecia.

- Ten mężczyzna, pomimo trwającej kilkadziesiąt minut resuscytacji krążeniowo-oddechowej zmarł. Życiu pozostałych osób nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie mam informacji, żeby zadecydowano o konieczności przetransportowania ich do szpitala - dodał rzecznik.

Przeczytaj koniecznie: Co się dzieje, gdy ciało zamarza? Pierwsza pomoc

Strażacy przestrzegają przed wchodzeniem na lód - szczególnie teraz, gdy trwa okres roztopów.

- Tafla lodu jest różnej grubości na jednym akwenie wodnym. Lód jest zdradliwy. Rozsądek i logika podpowiada, żeby na niego nie wchodzić. W jednym miejscu na jeziorze będzie można jeździć po lodzie samochodem, a w innym miejscu załamie się pod dzieckiem. Nie znamy celu, w którym mężczyzna znalazł się na zamarzniętym jeziorze - wskazał kpt. Piętak.

Zobacz także

Na miejsce zostało zadysponowanych dziewięć zastępów straży pożarnej, pogotowie ratunkowe, śmigłowiec LPR oraz grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Bydgoszczy. 

RadioZET.pl/PAP/DG