Rejsu nie będzie. Kusznierewicz o decyzji PFN: Krew mnie zalewa

Redakcja
08.05.2018 11:50
Rejsu nie będzie. Kusznierewicz o decyzji PFN: Krew mnie zalewa
fot. East News

Polska Fundacja Narodowa zerwała współpracę z Mateuszem Kusznierewiczem przy pomyśle rejsu dookoła świata w ramach „Polska 100”. — Krew mnie zalewa — powiedział polski żeglarz w rozmowie z „Wprost” i ujawnił szczegóły upadku projektu. 

Projekt „Polska 100”, w ramach którego załoga jachtu miała w ciągu dwóch lat odwiedzić ponad 100 portów, nie dojdzie do skutku. Fundacja Navigate Mateusza Kusznierewicza zdradziła szczegóły tej sprawy w poście na Facebooku. Okazuje się, że Polska Fundacja Narodowa miała zakupić jacht, co było warunkiem powodzenia projektu „Polska 100”. Do transakcji nie doszło. Tym samym współpraca wygasła 30 kwietnia, choć umowa była podpisana do 2020 roku. 

— Jest mi smutno, cztery lata pracy poszło na marne — mówił Radiu ZET Mateusz Kusznierewicz o zerwaniu współpracy przez Polską Fundację Narodową.

Żeglarz skomentował też upadły projekt rejsu w ramach „Polska 100” dla tygodnika „Wprost”.

Kusznierewicz ujawnił, że o zerwaniu współpracy dowiedział się mailowo chwilę przed tym, jak informacja pojawiła się w mediach. — Jestem bardzo zaskoczony i rozczarowany. Krew mnie zalewa — przyznał. — 4 lata pracy nad projektem, zatrudnieni ludzie, tyle odpowiedzialności — mówił. Dodał też, że bezskutecznie zabiega o spotkanie z Polską Fundacją Narodową od 3 tygodni. 

Kusznierewicz wyznał, że nie ma innego wyjścia i musi ogłosić upadłość swojej Fundacji. — Mieliśmy otrzymać te pieniądze od Polskiej Fundacji Narodowej, ale ich do tej pory nie dostaliśmy. Nie wiemy, czy je dostaniemy. Ludzie pracowali po nocach i pracują nadal przy tym projekcie. Mamy niepopłacone faktury za bilety lotnicze, wynagrodzenia załogi, za zakup nowych kabestanów, wyposażenie bezpieczeństwa, za wykonanie strony internetowej, której i tak jeszcze nie udało się dokończyć — wyjaśnił.

Fundacja Kusznierewicza poniosła 400 tys. złotych kosztów.

RadioZET.pl/Wprost/KM