Zamknij

Śmierć na granicy z Białorusią. Nieoficjalnie: 14-latek zmarł z wyziębienia

11.11.2021 11:50
Uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej
fot. LEONID SHCHEGLOV/AFP/East News

14-letni Kurd zmarł w środę w obozowisku przy przejściu granicznym w Kuźnicy Białostockiej – przekazał dziennikarz portalu OKO.press, powołując się na swoje źródła w obozie. Nie udało mu się jednak potwierdzić oficjalnie tych doniesień.

Uchodźcy koczują od poniedziałku w obozie na granicy polsko-białoruskiej w okolicy przejścia w Kuźnicy Białostockiej. Chłodne noce spędzają w namiotach, ogrzewając się przy ogniskach.

Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennikarz portalu OKO.press Szymon Opryszek, w środę w obozie zmarł 14-letni Kurd. Dwaj imigranci z Iraku powiedzieli dziennikarzowi, że ciało zabrali funkcjonariusze białoruskich służb.

Kuźnica. OKO.press: W obozowisku zmarł 14-letni Kurd

Informację o śmierci chłopaka dziennikarz otrzymał esemesem od Irakijczyka Radwana. „Zmarł z powodu wyziębienia” – napisał. Inny migrant Wsyar, z którym OKO.press ma kontakt, również powiedział, że dziecko nie żyje.

Dziennikarz nie mógł się skontaktować z innymi osobami w obozie, aby zweryfikować te doniesienia. „Łączność z nimi staje się coraz trudniejsza, bo wyczerpują się powerbanki i ich telefony komórkowe zamierają. Pytanie strony białoruskiej mijałoby się z celem, podobnie jak polskich władz, bo tragedia wydarzyła się na terenie Białorusi” – pisze OKO.press.

Z kolei dziennikarze wrocławskiej „Wyborczej” dotarli do relacji 26-letniego Rewanda z Kurdystanu, który jest na granicy z rodziną. Stwierdził on, że na terenie obozu zmarł 14-latek. Ponadto „Wyborcza” dowiedziała się, że w środę zmarła także kobieta o imieniu Rajaa.

Zapytaliśmy podlaską Straż Graniczną o potwierdzenie tych informacji. Czekamy na odpowiedź. Dziennikarze, relacjonując sytuację na granicy, opierają się na przekazie rządu i komunikatach służb. Media nie mają wstępu na tereny przygraniczne z powodu obowiązującego tam stanu wyjątkowego. 

Kryzys na granicy z Białorusią

Napięcie na granicy ciągle rośnie. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w środę w rejonie Białowieży doszło do próby siłowego przekroczenia granicy przez kilkuset migrantów.

„Atak rozpoczął się rzucaniem w stronę żołnierzy różnych przedmiotów, a następnie próbą zniszczenia ogrodzenia” - przekazał w czwartek MON. „Żołnierze oddali strzały ostrzegawcze w powietrze” - dodał resort.

RadioZET.pl/OKO.press/"Gazeta Wyborcza"