Lech Wałęsa broni ks. Jankowskiego. ''To nie mógł być agent, ja w to nie wierzę''

Redakcja
23.02.2019 09:16
Lech Wałęsa broni ks. Jankowskiego. ''To nie mógł być agent, ja w to nie wierzę''
fot. ANDRZEJ WRZESINSKI/East News

- Nie widzę mojej kariery, bez księdza Jankowskiego - mówił w piątek w Kielcach Lech Wałęsa. Były prezydent Polski twierdzi, że kapelan ''Solidarności'' nie mógł być agentem SB. - Dziwię się, że takie rzeczy wyciągają osiem lat po śmierci - dodaje. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W piątek w Kielcach Lech Wałęsa brał udział w spotkaniu zorganizowanym przez świętokrzyską PO, Komitet Obrony Demokracji i Instytut Lecha Wałęsy.

Były prezydent został zapytany, czy pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego usunięty w Gdańsku, powinien zostać ponownie zamontowany. W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Do przewrócenia monumentu stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy doszło w nocy ze środy na czwartek.

- Byliśmy zaprzyjaźnieni, wiele lat. W ogóle nie wyobrażam sobie zwycięstwa naszego, Solidarności, nie widzę mojej kariery, bez księdza Jankowskiego – podkreślił b. prezydent, przypinając że duchowny organizował u siebie spotkania z ważnymi postaciami światowej polityki.

- Nie mieści mi się w głowie, że to jest możliwe, to co mu zarzucają (…) czekam na dowody. Ale mimo wszystko w imię jego zasług (…) był moim przyjacielem i nim zostanie (…) – dodał.

''Ksiądz Jankowski był agentem SB''

Wałęsa był też pytany, jak odbiera zarzuty dotyczące agenturalnej przeszłości duchownego. W "Gazecie Wyborczej" wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz ocenił, że ks. Jankowski był agentem SB, a jego teczka została zniszczona.

- Ja wiem, że i ja miałem kłopoty, i wiem że to jest wymyślona sprawa. I tutaj też może być wymyślona. Tyle rzeczy, ile on zrobił (…) to nie mógł być agent, ja w to nie wierzę (…) Dziwię się, że takie rzeczy wyciągają osiem lat po śmierci, nie dają mu szans na obronę. Z tym się nie zgadzam – dodał pierwszy lider Solidarności. 

Zobacz także

W sobotę rano z udziałem kilkudziesięciu stoczniowców Stoczni Gdańskiej postawiono na nowo na cokół pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego. Ponowny montaż rzeźby przedstawiającej kapłana trwał ok. godziny. Postawienie pomnika odbyło się bez zgody Urzędu Miejskiego.

Rozlicz PIT za darmo z Fundacją Radia ZET

RadioZET.pl/PAP/DG