Lech Wałęsa nie odpuszcza. Chce sprawdzenia teczek przez niezależnych grafologów

Redakcja
19.02.2017 15:42
Wałęsa
fot. Flickr

Lech Wałęsa nie daje za wygraną. Ogłosił, że chce sprawdzenia przez niezależnych grafologów listu Kiszczaka i całej teczki TW Bolka znalezionej w domu szefa MSW w czasach PRL.

Sprawa teczek Kiszczaka to kolejna prowokacja - twierdzi były prezydent. Oskarża Kaczyńskiego, Macierewicza, Gwiazdę, Rydzyka, Wyszkowskiego i Cenckiewicza, że robią wszystko by tej prowokacji nie zauważyć.

Zagłosuj

Czy opinia grafologów zaprezentowana przez IPN jednoznacznie potwierdza fakt współpracy Wałęsy z SB?

Liczba głosów:

''Prawda, fakty dowody, a nawet prawomocne wyroki sądowe ich nie obowiązują'' - napisał na Facebooku Lech Wałęsa. Swoim przeciwnikom zarzuca, że dopasowywali argumenty tak, że zmieniali kłamstwo w prawdę.

Instytut Pamięci Narodowej pod koniec stycznia zaprezentował opinię biegłych. Wynika z niej, że zobowiązanie o podjęciu współpracy z SB zostało w całości napisane przez Lecha Wałęsę. Były prezydent przekonuje, że to fałszywka i chce ponownego sprawdzenia dokumentów przez niezależnych grafologów.

RadioZET.pl/DG