Dziennikarz pyta Wałęsę, co zrobić z osobami nazywającymi go „Bolkiem”. ''Strzelać, tylko trzeba by strzelać'' [WIDEO]

Redakcja
24.02.2019 19:49
Lech Wałęsa
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Jeszcze niedawno Lech Wałęsa domagał się przeprosin od osób, które nazwały go TW „Bolkiem”. W ostatnim wywiadzie zapytany, co trzeba zrobić z takimi ludźmi, odpowiedział, że... trzeba do nich strzelać. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Lech Wałęsa był gościem programu Marka Czyża w telewizji ''Superstacja''. Dziennikarz zapytał byłego prezydenta, co zamierza zrobić z osobami, które nazywają go „Bolkiem”. Przy okazji zauważył, że w polskim społeczeństwie jest masa ludzi, które uważają Wałęsę za donosiciela. 

- Strzelać, tylko trzeba by strzelać – odpowiedział Lech Wałęsa. Po chwili dodał, że nie jest tu nic w stanie zrobić i „pewnych ludzi nie przekona”. 

– Jak ich nie przekonam faktami i dowodami. Zobacz pan na moim Facebooku, przecież tam jest, jak wykorzystują Walentynowicz i innych, jak dają jej papiery po to, żeby ze mną walczyła. A po co robili to? Po co w stanie wojennym zawieźli papiery Walentynowicz? Bo nie daje się złamać, bo chcieli mnie wykorzystać, żebym ich jakoś tam poparł. Dawali mi stanowiska, pieniądze i wszystko. A ja nie dałem się i wtedy mówią: „to my cię załatwimy”. I zawieźli Walentynowicz papiery – kontynuował. 

- Nigdy nie donosiłem, to wszystko kłamstwo. Dzisiaj widać po tych papierach, które Kiszczak niby ogłasza, że Kaczyński z Kiszczakiem żyli w dobrej komitywie. Ohyda polega na tym, że żonę Kiszczaka wykorzystano przeciwko mnie, dowożąc papiery w kartonach, a ona to potwierdziła - zakończył. 

Lech Wałęsa żąda przeprosin 

Lech Wałęsa wystąpił na początku lutego do doradcy prezydenta RP, prof. Andrzeja Zybertowicza oraz do satyryka Jana Pietrzaka z wezwaniami do przeprosin za publiczne nazwanie go agentem Służby Bezpieczeństwa i zdrajcą.

Były prezydent zapowiedział, że kolejne wezwania na rzecz "ochrony dobrego imienia Lecha Wałęsy i przeciwstawiające się próbom fałszowania historii" przez "szerzenie nieprawdziwych informacji na temat działalności narodowego bohatera, jakim był i na zawsze pozostanie Lech Wałęsa", zostaną skierowane do b. działacza Solidarności Andrzeja Gwiazdy oraz podróżnika Wojciecha Cejrowskiego.

Zobacz także

Prezes Fundacji Instytut Lecha Wałęsy, Adam Domiński powiedział, że Lech Wałęsa "wielokrotnie padał ofiarą bezpodstawnych i nieprawdziwych oskarżeń, naruszających jego dobre imię i formułowanych przez ważne osobistości życia publicznego".

RadioZET.pl/DG