Zamknij

Wałęsa dostał ofertę pracy od tygodnika Urbana. "Nie wszystko jest na sprzedaż"

22.04.2021 16:22
Lech Wałęsa
fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News

Lech Wałęsa od pewnego czasu szuka pracy przez internet. Ogłoszenie zamieścił na stronie flexi.pl, przeznaczonej dla osób powyżej 50. roku życia. Były prezydent zwrócił uwagę na ofertę tygodnika "Nie", która "była pomiędzy kilkoma propozycjami". Nie zdecydował się jednak podjąć współpracy.

O tym, że Lech Wałęsa szuka pracy, informował tydzień temu portal polsatnews.pl. Wałęsa napisał w ogłoszeniu, że "chce się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem". Informację potwierdził także Marek Kaczmar, współpracownik byłego prezydenta.

Lech Wałęsa zareklamował się w sieci jako "doświadczony przywódca i świetny mówca". "[...] Laureat Pokojowej Nagrody Nobla, prezydent RP 1990 – 1995, współzałożyciel i pierwszy przewodniczący NSZZ Solidarność, poprowadzi spotkania i szkolenia z leadership, przyjmie zaproszenia na spotkania motywacyjne w firmach, ale też w rodzinach, możliwe dodatkowe usługi promocyjne, wspólne zdjęcia, autografy" - czytamy w ogłoszeniu.

Mimo że mam emeryturę prezydencką, ale też czuję, że chcę się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem w budowaniu dobrego imienia Polski w świecie. Spotykałem się z przywódcami państw, z królami, z Papieżem, chętnie przekażę doświadczenia i wiedzę w polskich firmach, wezmę udział w ich promocji na świecie, by budować realną wartość polskiej gospodarki.

Lech Wałęsa w ogłoszeniu o pracę

Wałęsa podał także swoje oczekiwania finansowe. Za 1-2 godzinne spotkanie z byłym przywódcą "Solidarności" trzeba zapłacić minimum 20 tys. złotych, choć jak zaznaczył polityk, "cena jest do ustalenia". Wydawać by się mogło, że sumy odstraszą potencjalnych pracodawców. Jednak nic bardziej mylnego.

Lech Wałęsa
fot. Flexi.pl

Wałęsa dostał ofertę od tygodnika "Nie". "Zaproponowaliśmy tę pracę prezydentowi na serio"

Na ogłoszenie odpowiedział m.in. tygodnik Jerzego Urbana "Nie", o czym Wałęsa poinformował na Facebooku. "Zwracamy się z propozycją pracy: promocją tygodnika +NIE+ w Polsce i za granicą. Zapłacimy wspomnianą stawkę za godzinną konsultację, a jeśli się uda - chętnie podejmiemy długofalową, płatną współpracę. Prosimy o odpowiedź" - czytamy. Były prezydent od razu odniósł się do propozycji. "Jestem zaskoczony, większość zachęca mnie, by zgodzić się, ja jednak uważam, że nie wszystko jest na sprzedaż, mimo że jestem w potrzebie, odmawiam". Dodał także, że ofertę uznał za "kiepski żart".

Złożenie oferty potwierdził w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl dziennikarz "Nie" Michał Marszał. - W grę wchodziłaby współpraca online, w mediach społecznościowych, ale chętnie też widzielibyśmy prezydenta na naszych łamach - stwierdził.

Zaproponowaliśmy tę pracę prezydentowi na serio. On był głównym wrogiem naszego pisma w latach 90., ale od tego czasu upłynęło już sporo czasu i pomyśleliśmy, że gdyby chciał z nami współpracować, to chętnie byśmy skorzystali. Nie wiemy, w jakim charakterze i na jakich warunkach Lech Wałęsa mógłby z nami działać, ale sprawa jest do omówienia.

Michał Marszał w Wirtualnych Mediach

Rozmówca portalu przyznał, że nie dostał oficjalnej odpowiedzi od Lecha Wałęsy, ale propozycję ma ponowić za kilka dni.

W marcu ubiegłego roku były prezydent przyznał w rozmowie z "Super Expresem", że w związku z pandemią koronawirusa jego sytuacja finansowa jest ciężka. - Miałem wiele wyjazdów zaplanowanych. Miałem lecieć do Włoch, Niemiec, USA, w inne miejsca, i to mi wszystko padło niestety. I bankrutuję teraz. Bo ja dostaję 6 tys. zł emerytury, a żona wydaje co miesiąc 7 tysięcy - powiedział były prezydent.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/PolsatNews.pl/Wirtualne Media