Zamknij

Legnica: Zastrzelił kobietę w bloku, bo go zostawiła. Usłyszy zarzut zabójstwa

26.05.2020 14:29
Legnica zabójstwo
fot. Shutterstock

Zarzut zabójstwa, za który grozi nawet dożywotnie więzienie, usłyszy wkrótce mieszkaniec Legnicy Radosław Rz., który 12 maja postrzelił na śmierć w jednym z bloków byłą dziewczynę. Ranna zmarła na łóżku szpitalnym.

Zabójstwo w Legnicy. Do tragedii doszło kilkanaście dni temu przy ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy na osiedlu „Kopernik” w Legnicy. Mieszkańcy usłyszeli strzały, na miejsce przyjechali antyterroryści.

Prokurator Rejonowy w Legnicy Radosław powiedział PAP, że ofiara i napastnik znali się i kiedyś łączyła ich relacja uczuciowa.

Zabójstwo w Legnicy. Postrzelił kobietę i uciekł

- Pracowali razem w jednym z zakładów w Legnicy. Relacja, która ich łączyła zakończyła się na przełomie kwietnia i maja, mężczyzna nie chciał się z tym pogodzić - objaśnia tło zajścia prokurator.

Zobacz także

Wiemy już, że mężczyzna usłyszy zarzut zabójstwa. Pierwotnie podejrzanemu postawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Po śmierci kobiety zmieniono kwalifikację czynu.

Prokurator Wrębiak dodał, że oskarżony usłyszy zarzut najprawdopodobniej początku przyszłego tygodnia. Zatrzymany przebywa w areszcie śledczym we Wrocławiu, na mocy decyzji sądu.

Kobieta stała na klatce, postrzelił ją w głowę

Po sekcji zwłok ofiary i oględzinach miejsca prokurator wyjaśnił kulisy feralnego zdarzenia. W toku śledztwa ustalił, że mężczyzna czekał na kobietę przed blokiem, w którym mieszkała. Gdy była na klatce schodowej oddał do niej dwa strzały, z czego jeden w głowę. Posłużył się repliką rewolweru z XIX wieku, bronią czarnoprochową. Nie trzeba mieć na nią zezwolenia.

Zobacz także

Po oddaniu strzałów zadzwonił na policję, informując że zabił kobietę. Wsiadł do samochodu i odjechał. Służby zatrzymały go w lesie pomiędzy Chocianowem a Bolesławcem. W toku negocjacji z uzbrojonym mężczyznom udało się go przekonać, by poddał się.

Postrzelona kobieta trafiła do szpitala. Była w stanie krytycznym, zmarła tydzień po zdarzeniu. Rz. decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące, grozi mu dożywocie.

RadioZET.pl/PAP