Zamknij

Abp apeluje do MEN o obowiązkowe lekcje religii. ''Rośnie pokolenie nihilistów''

02.01.2020 21:54
Lukasz Kalinowski/East News
fot. abp Wiktor Skworc

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc podczas noworocznej homilii w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach zaapelował do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wprowadzenie obowiązku uczestnictwa w lekcjach religii i etyki w szkołach. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Arcybiskup Wiktor Skworc podczas środowej mszy świętej wyraził przekonanie, że aby młodych ludzi „wychowywać do pokoju”, lekcje religii lub etyki w szkołach powinny być obowiązkowe, z zachowaniem możliwości wyboru. Zaapelował o to do resortu edukacji.

Metropolita katowicki nawiązał do kończącego się w środę we Wrocławiu 42. Europejskiego Spotkania Młodych, które – jak ocenił, ze względu na ekumeniczny charakter spotkania stanowi ono istotny element wychowania do pokoju. Wskazał, że w polskich realiach podstawową drogą wychowania dzieci i młodzieży do pokoju jest rodzina i nauczanie religii w szkole, a także udział we mszach świętych. 

Lekcje religii w szkole obowiązkowe? Metropolita apeluje do MEN 

Według metropolity, są co najmniej trzy racjonalne przesłanki nauczania religii w szkole.

Po pierwsze jednym z celów dla których szkoła istnieje, jest kształcenie i wychowanie osoby ludzkiej, zaś integralnie z osobą, a więc i z wychowaniem, związana jest religia, która właściwie ustawia nie tylko relację człowieka do Boga, ale również relacje międzyludzkie

powiedział abp Skworc

Pod drugie – przekonywał - szkoła, jako instytucja publiczna powinna wprowadzać ucznia w kulturę. - Obecność religii w kulturze jest faktem bezspornym. Religia spełnia funkcje kulturotwórcze i ma zasadnicze znaczenie dla kultury, której fundamentem jest pokój - mówił. - Po trzecie religia niesie w sobie wartości niezbędne w wychowaniu. Bez nich zachowanie pokoju nie będzie możliwe – powiedział abp Skworc.

Zobacz także

Abp Skworc wyraził ubolewanie, że wielu uczniów szkół ponadpodstawowych zdecydowało się zrezygnować z lekcji religii, często przy akceptacji rodziców. Jak ocenił, okazją do tego są sytuacje kryzysowe w Kościele i wyznaczanie lekcji religii na początku lub końcu zajęć.

Arcybiskup krytycznie ocenił obecną sytuację, w której uczeń, który wypisuje się z religii nie ma obowiązku korzystania z zajęć etyki. 

W konsekwencji rośnie pokolenie nihilistów, nie uznających nie tylko wartości religijnych, ale również humanistycznych, wspólnych wspólnocie narodowej i całej ludzkiej rodzinie. Nasilające się zjawisko przemocy szkolnej i nie tylko, jest poważnym sygnałem ostrzegawczym przed dalszym brakiem etycznego kształcenia młodego pokolenia Polaków

powiedział metropolita

W jego opinii, nauczanie religii w szkole i zajęcia z etyki będzie odpowiedzią na poczucie zagubienia, dezorientacji, niezadowolenia i braku poczucia sensu wśród młodego pokolenia, czego krańcowym wyrazem są samobójstwa młodych ludzi.

RadioZET.pl/PAP