Zamknij

Leszek Czarnecki nie trafi do aresztu. "Sąd miażdży wniosek prokuratury"

PAP
08.04.2021 17:21
Leszek Czarnecki
fot. Tomasz Kawka/East News

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie na decyzję sądu rejonowego, który nie uwzględnił wniosku o tymczasowe aresztowanie Leszka Czarneckiego w związku podejrzeniem jego udziału w tzw. aferze GetBack. Oskarżyciel decyzję uważa za "błędną".

Leszek Czarnecki nie trafi do aresztu. Sąd Okręgowy w Warszawie w czwartek oddalił oba zażalenia złożone w sprawie, podzielając jednocześnie stanowisko Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, który w grudniu 2020 r. nie uwzględnił wniosku oskarżyciela publicznego o tymczasowe aresztowanie Leszka Czarneckiego.

Sąd Okręgowy uznał, że istnieje "dostateczne" prawdopodobieństwo popełnienia przez biznesmena zarzucanego mu czynu, ale podobnie jak sąd rejonowy, nie znalazł podstaw do zastosowania wobec Czarneckiego najsurowszego środka zapobiegawczego.

Leszek Czarnecki nie trafi do aresztu. Sąd odrzucił wniosek prokuratury

Zażalenie w tej sprawie złożyły prokuratura oraz obrona Czarneckiego, która – jak przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową mec. Jakub Wende – nie kwestionowała rozstrzygnięcia, a jego uzasadnienie. - Uważamy, że przedstawione przez prokuraturę tezy i dowody na ich poparcie nie uzasadniają popełnienia przez pana Leszka Czarneckiego przestępstwa – powiedział mec. Wende.

Czwartkową decyzję prokuratura oceniła jako "błędną w świetle ustaleń postępowania i negatywnie wpływającą na jego prawidłowy bieg". Według śledczych jest ona "przejawem nieproporcjonalnie łagodnego potraktowania podejrzanego", który jest jednym z "kluczowych podejrzanych".

Decyzja taka została podjęta, mimo że sądy obu instancji uznały, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa zarzucanego Leszkowi Cz. Chodzi przy tym o czyn zagrożony wysoką karą aż do 15 lat pozbawienia wolności, co stanowi samoistną przesłankę stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania

prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie

- Sąd łagodnie potraktował Leszka Cz. względem innych osób, które usłyszały zarzuty związane z procederem sprzedaży obligacji GetBack S.A. za pośrednictwem Idea Bank S.A. Należy przypomnieć, że wobec byłych członków zarządu banku stosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, zaś wobec Konrada K jest on nadal stosowany – dodał prok. Saduś. 

Roman Giertych: sąd miażdży wniosek prokuratury

Do sprawy odniósł się również mec. Roman Giertych. "Sąd w uzasadnieniu ustnym miażdży wniosek prokuratury, słusznie stwierdzając, że L. Czarnecki nie odpowiadał za dystrybucję obligacji Getback" - napisał na Twitterze adwokat. 

W innym tweecie, udostępniając wpis Jakuba Wende, zwrócił się po imieniu do Wendego oraz mec. Jacka Dubois (obaj są pełnomocnikami Czarneckiego), dodając charakterystyczne symbole zwycięstwa:

Leszek Czarnecki jest podejrzany o dokonanie oszustw na szkodę klientów Idea Bank S.A. oraz wyrządzenie bankowi szkody w wielkich rozmiarach. W lipcu ub. r. prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Czarneckiemu zarzutów w związku z tzw. aferą GetBack, ale nie zostały mu one formalnie ogłoszone, bo biznesmen na stałe przebywa za granicą. Prokuratura uważa, że Czarnecki się ukrywa, dlatego wnioskowała o jego aresztowanie.

Śledztwo w sprawie tzw. afery GetBack zostało wszczęte 24 kwietnia 2018 r. po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Straty szacuje się nawet na 2,6 mld zł.

RadioZET.pl/PAP/Twitter