Zamknij

Ceniony pediatra przegrał "ciężką walkę z COVID-19". "Zawsze odebrał telefon"

07.12.2021 15:28

Leszek Dębicki nie żyje. Wieloletni dyrektor szpitala w Miastku, a następnie ordynator oddziału pediatrycznego w szpitalu w Słupsku przegrał walkę z COVID-19. Miał 68 lat.

Leszek Dębicki
fot. Shutterstock.com/Twitter.com/gp24.pl

Leszek Dębicki był cenionym pediatrą i alergologiem. Pracował jako dyrektor szpitala w Miastku, a potem ordynator oddziału neonatologicznego w tym mieście. Był także ordynatorem oddziału pediatrycznego w szpitalu w Słupsku.

O śmierci 68-letniego lekarza poinformował szpital w Miastku. "Z głębokim żalem zawiadamiamy, że odszedł od nas Leszek Dębicki, wieloletni Ordynator Oddziału Neonatologicznego Szpitala w Miastku oraz późniejszy jego dyrektor. Rodzinie i przyjaciołom składamy kondolencje. Personel i Zarząd Szpitala w Miastku" - żegnają medyka koledzy.

Leszek Dębicki nie żyje. Lekarz zmarł na COVID-19

Jak podaje portal Głos Pomorza, Leszek Dębicki przegrał "niezwykle ciężką walkę z COVID-19". Zmarł na Oddziale Intensywnej Terapii Medycznej w Szpitalu w Miastku. - Doktor Leszek Dębicki przez wiele lat był ordynatorem oddziału neonatologicznego. Razem z doktor Genowefą Gocoł tworzył od podstaw także oddział pediatryczny. Od roku 1991 był dyrektorem Szpitala w Miastku. Funkcję tę pełnił około 7 lat - mówiła prezes Szpitala Miejskiego w Miastku Renata Kiempa, cytowana przez gp24.pl.

Jak dodała, lekarz był cenionym pediatrą i alergologiem, bardzo lubianym przez dzieci. Przyjmował pacjentów także w swoim prywatnym gabinecie w Słupsku. Nigdy nikogo nie odesłał z kwitkiem, a zatroskani rodzice darzyli go wielkim zaufaniem. Mogli kontaktować się z nim także w nocy, w weekendy oraz święta. 

"Zawsze odebrał telefon, zawsze wysłuchał i mimo zupełnie ultrarzadkiego obrazu choroby wierzył matce, wsłuchiwał się w jej intuicję, nie oceniał, pomagał" - pisali rodzice na blogu Pola i Maks - Zespół Leigha, poświęconym chorobie dzieci.

Jak podaje "Głos Pomorza", dr Leszek Dębicki związany był z pediatrycznym oddziałem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, na którym pracował do końca 2016 roku. "Odszedł z pracy po tym, jak zmieniła się struktura oddziału i powstał tzw. dziecięcy SOR. Z nową organizacją nie chciał się pogodzić" - czytamy.

RadioZET.pl/gp24.pl