Depresja i narkotyki? Nowe wątki ws. śmierci Leszka Millera juniora

Dominik Gołdyn
28.08.2018 07:44
Leszek Miller Junior
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Wstępne ustalenia wskazują na to, że Leszek Miller junior popełnił samobójstwo. Ciało syna byłego premiera znaleziono w niedzielę w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. We wtorek media informują o jego problemach rodzinnych. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawieciało syna Leszka Millera zostało znalezione wczoraj w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. – Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą – mówi prokurator Łukasz Łapczyński. 

Ciało Leszka Millera juniora zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok oraz zostanie pobrany materiał do badań toksykologicznych.

Leszek Miller junior, syn byłego premiera Leszka Millera, miał 48 lat. Był absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Po ukończeniu studiów zajął się prowadzeniem interesów, współpracował m.in. z rajdowcem Sobiesławem Zasadą. Leszek Miller junior pracował także w spółkach skarbu państwa.

W mediach pojawia się coraz więcej pogłosek ws. śmierci Millera. Jak dowiedział się „Fakt”, w rodzinie syna byłego premiera i lidera SLD od dawna źle się działo. Leszek Miller junior miał cierpieć na depresję

Zdaniem informatora portalu wSensie.pl istotnym aspektem sprawy będzie m.in. wątek związany z narkotykami.

Informację o jego śmierci podała na swoim profilu na Instagramie jego córka – Monika, która pod czarną grafiką napisała: „Przepraszam was wszystkich... Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę”.

RadioZET.pl/Fakt/wSensie/DG