Leszek Miller zareagował po śmierci syna. Internauci: Nie trzeba nic już pisać

Redakcja
29.08.2018 22:41
Leszek Miller Junior
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Śledczy badają okoliczności śmierci Leszka Millera juniora. Były premier i lider SLD pierwszy raz od chwili straty syna zareagował na rodzinną tragedię. ''Nie trzeba nic już pisać'' - skomentował jeden z internautów. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Informację o śmierci Leszka Millera juniora podała na swoim profilu na Instagramie jego córka - Monika. "Przepraszam was wszystkich... Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę" - napisała.

We wtorek wieczorem Leszek Miller udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcie swojego syna. Pod postem pojawiło się wiele wzruszających komentarzy. Internauci wspierali byłego premiera RP. ''Nie ma słów odpowiednich w takiej chwili'', ''Nie trzeba nic już pisać. Leszku, współczuje to mało...'' - pisali.

Leszek Miller junior nie żyje 

Ciało Leszka Millera juniora znalazła w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował jego partnerka. - To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Zastać tak osobę, którą się kocha - powiedziała. 

Zobacz także

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Piasecznie wszczęła śledztwo z art. 151 kk. w kierunku "doprowadzenia Leszka M. namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie". Jest to kwalifikacja robocza śledztwa przyjmowana w przypadku "tego typu zdarzeń".

Leszek M. junior, syn byłego premiera Leszka Millera miał 48 lat. Był absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Po ukończeniu studiów zajął się prowadzeniem interesów, współpracował m.in. z rajdowcem Sobiesławem Zasadą. Leszek M. junior pracował także w spółkach skarbu państwa.

RadioZET.pl/DG