Biedroń otwarty na koalicję? Warunkiem liberalizacja prawa aborcyjnego

Błażej Makarewicz
28.01.2019 12:37
Biedroń otwarty na koalicję? Warunkiem liberalizacja prawa aborcyjnego
fot. S.Maszewski/Reporter

– Jeśli partia Roberta Biedronia wejdzie do Sejmu przyszłej kadencji, wśród warunków jej wejścia do koalicji rządowej znajdą się liberalizacja prawa aborcyjnego i przyjęcie pakietu na rzecz odpartyjnienia państwa – powiedział PAP szef sztabu ruchu byłego prezydenta Słupska Marcin Anaszewicz.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Szef sztabu ruchu Biedronia, który w wystąpieniach medialnych zapowiada samodzielny start ugrupowania przy jednoczesnym dążeniu do odsunięcia PiS od władzy po wyborach, pytany o warunki, jakie były prezydent Słupska postawi partnerom w ewentualnych rozmowach koalicyjnych, wymienił pięć obszarów.

Zobacz także

To pakiet na rzecz odpartyjnienia państwa zakładający m.in. wzmocnienie służby cywilnej i zasad zatrudniania w spółkach Skarbu Państwa, pakiet „świeckie państwo”, pakiet równościowy obejmujący m.in. liberalizację ustawy aborcyjnej, refundację in vitro i wprowadzenie nowych standardów opieki okołoporodowej, przyjęcie strategii odchodzenia od węgla oraz pakiet „nowych polityk społecznych” adresowanych w szczególności do seniorów i osób z niepełnosprawnościami.

– Mam wrażenie, że ciężko będzie rządowi i partii politycznej, która będzie mówiła o sobie, że jest partią europejską, liberalną, z tymi rozwiązaniami dyskutować. Ale z drugiej strony myślę, że lider PO Grzegorz Schetyna powinien kibicować Biedroniowi, żeby znalazł się w parlamencie i w przyszłej koalicji, tak aby mógł mieć alibi wobec swoich wyborców konserwatywnych i powiedzieć: „Biedroń na mnie wymusił ten pakiet, nie miałem wyjścia” – przekonywał Anaszewicz w rozmowie z PAP.

Zobacz także

Pytany, po co wyborca rozczarowany zarówno obecnym obozem rządzącym, jak i PO ma głosować na partię byłego prezydenta Słupska, skoro z góry deklaruje ona, że chce stworzyć rząd z ugrupowaniami liberalnymi, Anaszewicz podkreślił, że jeśli po wyborach powstałby rząd ugrupowań obecnej sejmowej opozycji, to nie zrealizuje bardzo wielu postulatów, o których mówi Biedroń.

– Jeśli nas nie będzie w rządzie, to PO nie przeprowadzi radykalnego odpartyjnienia państwa, nie uszczelni służby cywilnej, nie odpartyjni spółek Skarbu Państwa; nie podejmie decyzji o odejściu od węgla. Jeśli nie będzie siły takiej jak ruch Roberta Biedronia w nowym parlamencie i w nowym rządzie, to PO nie załatwi spraw dotyczących praw kobiet, nie rozwiąże problemów aborcji czy in vitro – mówił polityk.

Konwencja Ruchu Biedronia 3 lutego na Torwarze

Dopytywany, czy liczy na to, że Platforma zrealizuje w koalicji z Biedroniem postulaty światopoglądowe, mimo że dzielą one jej własny elektorat, Anaszewicz dodał: „Myślę, że Grzegorz Schetyna nie stanie przed kamerami w 2019 r., żeby powiedzieć: »nie tworzę rządu z Biedroniem, bo nie popieram podstawowych praw kobiet«”.

Zobacz także

W wywiadzie dla PAP współpracownik Biedronia zapowiedział też, że nowe ugrupowanie, które oficjalnie ma zainaugurować swoją działalność na konwencji w Warszawie 3 lutego, przedstawi swoją „odpowiedź na to, co stało się w Gdańsku”.

RadioZET.pl/PAP/BM