Zaparkował samochód przed supermarketem. Gdy wrócił... słono zapłacił!

Redakcja
21.01.2018 16:03
Zaparkował samochód przed supermarketem. Gdy wrócił... słono zapłacił!
fot. Agencja Gazeta

Pan Radosław pojechał na zakupy do Lidla. Gdy wrócił, za wycieraczką znalazł nieprzyjemną niespodziankę - mandat na kwotę 95 złotych. Mężczyzna nie zauważył, że darmowy dotąd parking, stał się obiektem płatnym.

Zagłosuj

Czy parkingi przy supermarketach powinny być płatne?

Liczba głosów:

W grudniu na radiozet.pl opisywaliśmy historię z województwa lubelskiego. Pani Monika za korzystanie z parkingu Biedronki musiała zapłacić 95 złotych. Swój samochód zostawiła pod sklepem przy ul. Jana Pawła II 19 w Lublinie.

Zobacz także

Brak biletu to mandat

Analogiczna sytuacja spotkała mieszkańca Łodzi. Jak podaje łódzka ''Gazeta Wyborcza'', pan Radosław wybrał się w sobotę na zakupy do Lidla. Samochód zaparkował na parkingu pod sklepem przy ul. Pomorskiej. Gdy wrócił z zakupami, za wycieraczką znalazł mandat. Za brak biletu parkingowego musi zapłacić 95 zł kary.

- To absurd, żeby wymagać biletów w weekendy, kiedy nie działa nawet strefa płatnego parkowania - denerwował się pan Radosław w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Mężczyzna zachował paragon i zamierza odwołać się od kary.

Komentarz Lidla

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” poprosili o komentarz sieć Lidl. W odpowiedzieli przeczytali, że płatne parkingi przy sklepach to dbanie o dobro klientów, którzy alarmowali sieć o przypadkach, gdy z parkingów korzystały osoby postronne.

Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego powiedziała, że płatne systemy parkingowe firma wprowadza tylko w wyjątkowych sytuacjach.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/DG