Lech Wałęsa w przededniu 100-lecia Niepodległości: Przepraszam Polaków

Redakcja
08.11.2018 12:36
Lech Wałęsa w przededniu 100-lecia Niepodległości: Przepraszam Polaków
fot. W.Strozyk/Reporter

„Przez te sto lat musieliśmy trzykrotnie odbudowywać polską państwowość. Przez połowę tych stu lat byliśmy państwem wolnym. Doświadczyliśmy też tego, jak łatwo utracić niepodległość. Wystarczą nieodpowiedzialni politycy w decydującym momencie” – napisał na łamach „Gazety Wyborczej” były prezydent Lech Wałęsa. Okazyjny list pojawił się także w „Le Monde”, „La Repubblica” i „La Vanguardia”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„To dzięki etosowi »Solidarności« bez przemocy doprowadziliśmy do odzyskania wolności i zmiany systemu politycznego. Zbudowaliśmy państwo prawa. Idea bezkrwawej rewolucji podchwycona została w innych krajach i zmieniła porządek świata” – napisał Lech Wałęsa.

Były prezydent przyznał, że polskie przemiany nie były wolne od błędów. „Choć nasza transformacja dokonała się bez ofiar, nie uniknęliśmy błędów. Mimo nadzwyczajnego wysiłku Jacka Kuronia nie wykorzystaliśmy społecznego i solidarnościowego potencjału tworzonego przez nas systemu” – kontynuuje Wałęsa.

Zobacz także

„Nie wyobrażaliśmy sobie wtedy, że żądza władzy plus kompleksy potrafią w tak destrukcyjny sposób wykorzystać aspiracje Polaków. Że demokratycznie wybrana władza może dla swoich krótkowzrocznych celów doprowadzić do osamotnienia, osłabienia i rozbrajania Polski [...]. Na wschodzie jest Wschód. Jest i czeka, co zrobimy z naszą wolnością” – przyznaje były prezydent.

W dalszej części listu Wałęsa nie odżegnuje się od błędów z przeszłości, w tym także tych popełnionych przez niego samego. „Zarówno w II, jak i III Rzeczypospolitej po jednym pokoleniu wychowanym w systemie demokratycznym zwyciężał nawyk chodzenia na skróty. Ja też mu uległem. I za to przepraszam Polaków” – pisze.

„Dlatego wiem, że każda próba obejścia procedur jest zagrożeniem demokracji. I jej koszt zawsze przewyższa domniemane korzyści. Należało się przyjrzeć prawdziwym intencjom i ukrytym ambicjom tych, którzy zachęcali do przyspieszenia” – stwierdza Wałęsa.

„Czekają nas fundamentalne zmiany”

„Dziś z polityki i historii usuwa się fakty. Kompromituje ideę parlamentaryzmu. Metodycznie łamie konstytucję i demontuje państwo prawa [...]. Po wygranych wyborach trzeba będzie naprawić nasze państwo, budując wiele jego instytucji od nowa. Niestety, usuwanie szkód społecznych zabierze nam więcej czasu niż ta władza” – pisze Wałęsa, odnosząc się do rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz także

„Czekają nas fundamentalne zmiany. Trzeba wysiłku nas wszystkich, żeby dobrze je odczytać. Naszą wspólnotę rozpoznamy w działaniu” – kończy swój list były prezydent.

RadioZET.pl/GazetaWyborcza/BM