Zamknij

Lista "zdrajców" Ziobry, nielegalny Glapiński i wielka wojna Trzaskowskiego z Tuskiem

10.05.2022 16:43
Solidarna Polska w sejmie. Sebastian Kaleta, Jan Kanthak, Zbigniew Ziobro, Jacek Ozdoba, Tadeusz Wozniak
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Posłuchaj podcastu

PiS po cichu, ale konsekwentnie kusi polityków Solidarnej Polski, by przeszli do PiS i porzucili stronnictwo ministra sprawiedliwości. Nadchodzący tydzień może okazać się kluczowy w rozgrywce między prezesem Jarosławem Kaczyńskim, a szefem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą. Stawką jest przyszłość partii koalicjanta, nad którą gromadzą się czarne chmury. Tym bardziej że PiS rozpuszcza plotki o tym, że ma już skaperowanych 4 polityków Ziobry. Ujawniamy ich nazwiska.

Po majówkowej przerwie "Podejrzani Politycy" wracają ze świeżą porcją newsów, analiz i plotek, którymi żyje polska scena polityczna. W części "Kontrowersja tygodnia" dyskusja koncentruje się na szansach Adama Glapińskiego na stanowisko szefa NBP. Po tym, jak ujawniono, że według niektórych prawników jego wybór byłby bezprawny, bo  oznaczałby niedozwoloną trzecią kadencję w zarządzie NBP.

Niektórzy spekulowali, że może to oznaczać gotowość do zmiany kandydata i poszukiwanie następcy Glapińskiego. Jednak źródło "Podejrzanych Polityków" z Pałacu twierdzi twardo, że "prezydent Andrzej Duda lubi i ceni Glapińskiego" i że "będzie wybrany na 100 proc.". Jeśli jednak posłuchać źródeł w Sejmie, jest jasne, że wciąż trwają dyskusje i wynik nie jest pewny. Przeciwnicy obecnego szefa NBP obarczający go winą za inflację rozmawiają nawet z politykami PiS z małymi szansami na reelekcję i przekonują, że warto się postawić.

Kto ma swoje pięć minut?

W sekcji "Stan Gry" prowadzący wskazują na ugrupowanie i polityka, którym ostatnie tygodnie stworzyły szansę na to, by politycznie zarobić. Co udało się podejrzeć na szczytach Koalicji Obywatelskiej? Gruca opowiada o ostatnich napięciach między Donaldem Tuskiem a Rafałem Trzaskowskim i zwraca uwagę, na fakt, że prezydent Warszawy jest bardzo życzliwie przyjmowany przez naszych największych sojuszników, czyli Amerykanów. Według naszych ustaleń nie jest wykluczone, że prezydent Warszawy rzuci wyzwanie Tuskowi, a nawet ostatecznie zdecyduje się w oparciu o samorządowców stworzyć własne ugrupowanie, choć jego ludzie dziś kategorycznie to dementują.

Gdy mowa o Trzaskowskim, warto też przyjrzeć się Lewicy, która w sondażu dla Radia ZET zmieniła na trzecim miejscu pod względem poparcia Polskę 2050 Szymona Hołowni. Choć "jedna jaskółka wiosny nie czyni" poparcie wyborców lewicowych jest ważnym czynnikiem dla oceny szans na wygraną opozycji. Według Grucy pociągnąć sondaże może Joanna Scheuring Wielgus, która właśnie pozbawiono immunitetu za to, że powiesiła dziecięce buciki w okolicy jednego z kościołów jako symbol sprzeciwu wobec tolerowania i ochrony pedofilów wśród księży. Nastroje antykościelne wcale nie gasną, a to może dawać punkty lewicy.

Politykiem, który nagle stał się potrzebny w obozie partii rządzącej jest ten, który swoimi wypowiedziami nie raz już podnosił ciśnienie kolegom ze Zjednoczonej Prawicy - chodzi o Janusza Kowalskiego. W poniedziałek ujawniliśmy, że bliski współpracownik Patryka Jakiego miałby sformować, a następnie stanąć na czele komisji śledczej ds. transformacji energetycznej. Gremium zajęłoby się okresem rządu PO-PSL, a w szczególności rolą ówczesnego premiera Donalda Tuska, któremu Kowalski zarzuca prorosyjskość.

- To scenariusz na wypadek, gdyby jednak Ziobro zachował się „honorowo – wyjaśnia Gruca, powołując się na jednego z polityków związanych z Morawieckim i zastrzega, że warunkiem transferów jest koniec współpracy z PiS, bo według umowy koalicyjnej partie nie mogą wzajemnie swoich członków. Jednak prezes Kaczyński zdaje sobie sprawę, że nawet odblokowanie pieniędzy z Unii nie spowoduje, że problemy z ministrem sprawiedliwości się skończą.

Ciekawą plotkę usłyszeli też dziennikarze Radia ZET o planach na przyszłość Daniela Obajtka, prezesa Orlenu. Miałby on interesować się ewentualnym startem w wyborach do Sejmu, a według ustaleń Mariusza Gierszewskiego w grę wchodzić może start z Lublina. Autorzy podcastu wytłumaczą Wam, po co prezesowi giganta paliwowego nudna posada posła.

Kuszenie ministrów Solidarnej Polski

- Każdy miał kiedyś tak, że poczuł nóż wbijający się mu w plecy. Myślę, że tak może się czuć dzisiaj Zbigniew Ziobro - mówi Michał Piasecki z aplikacji Upday i wraz z współprowadzącym Radosławem Grucą z RadioZET.pl ujawnia szczegóły polowania partii rządzącej na wyróżniających się polityków Solidarnej Polski.

Od przeszło miesiąca rozpędza się operacja zabezpieczenia się przez PiS na wypadek buntu Zbigniewa Ziobro i ewentualnego wyjścia z koalicji jego ludzi. Stawką jest oficjalnie spór o pieniądze UE z KPO, o których zablokowanie cała scena politycznie oskarża zgodnie ugrupowanie ministra sprawiedliwości. Prawda jednak jest taka, że gra idzie także o to, jak ułożyć listy kandydatów do wyborów. Jak ujawniło RadioZET.pl na początku roku, decyzję, by pozbyć się Ziobry i jego ludzi prezes Jarosław Kaczyński podjął już na początku roku. Według mediów 11 maja ma dojść do rozstrzygającej rozmowy prezesów Solidarnej Polski i PiS. Niezależnie od tego, czy rozmowy między liderami zaplanowane na ten tydzień doprowadzą do porozumienia, czy nie, nad ugrupowaniem Ziobry zawisły czarne chmury.

Jak ustaliło Radio ZET, politycy PiS z okolic Nowogrodzkiej rozpowiadają, że mają już czterech polityków Solidarnej Polski gotowych do przejścia do PiS. W podcaście "Podejrzani politycy" ujawniamy nazwiska członków partii Ziobry, którzy według relacji kolegów z PiS nie są skłonni poświęcić swoich karier dla sporu o sądownictwo. Według niektórych polityków Solidarnej Polski, ich wyborcy nie bardzo rozumieją, co jest treścią sporu i najchętniej poszliby na kompromis, na który od miesięcy Ziobro nie chce się zgodzić.

Według źródeł Grucy szczególnie podatni na ewentualne korzyści płynące ze współpracy mają mieć ci, którzy "zostali ministrami w innych resortach niż Ministerstwo Sprawiedliwości”. Kuszeni przejściem mieli być Edward Siarka, wiceminister rolnictwa i Jan Kanthak, wiceminister aktywów państwowych, który miał ostatnio podpaść Ziobrze i popaść w niełaskę. Innym „młodym”, którego PiS próbuje urobić ma być Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu były radny, który przeszedł na Prawicy drogę od Porozumienia do Solidarnej Polski, ale nie podpadł niczym kolegom z koalicji i jest uznawany za polityka z przyszłością. Kiedy młodzi kalkulują swoja przyszłość, to widzą wyraźnie, że Ziobro ma im dużo mniej do zaoferowania.

Jako patriota Zjednoczonej Prawicy deklaruje się też polityczny weteran Tadeusz Cymański, jeden z założycieli partii Ziobry, który niejednokrotnie sygnalizował, że nie zgadza się z tak ostrą grą ministra sprawiedliwości. Gdyby przyszło mu wybierać w imię utrzymania władzy, może wrócić do PiS, z którego odszedł w czasach, gdy był europosłem przeszło dekadę temu.

Wielu młodych podejmuje rozmowy i nie mówi kategorycznie nie na propozycję przyłączenia się do partii Kaczyńskiego. Oczywiście wytłumaczeniem ma być troska o Polskę, która mogłaby wpaść w ręce opozycji przez konflikty eskalowane przez Ziobro. Nieoficjalnie ludzie Solidarnej przyznają, że nie byliby bardzo zdziwieni, gdyby plotki o czterech chętnych do zmiany barw ziściły się w najbliższym czasie. Na nerwowość u mniejszego koalicjanta wpływają ostre wypowiedzi ludzi, którzy bez zgody Nowogrodzkiej nie zabierają głosu. Na początku tygodnia, w którym mogą rozstrzygnąć najważniejsze dwa głosowania: o NBP i Izbie Dyscyplinarnej, a także przyszłość koalicji wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki dalej straszy wcześniejszymi wyborami.

- Klub Prawa i Sprawiedliwości jest bardzo zmęczony podjazdową wojną wewnętrzną. Chodzi tu zarówno o relacje z Solidarną Polską, jak i z drobnymi grupami postgowinowskimi. Coraz częściej słyszę opinie posłów: „Nie ma innego wyjścia, trzeba iść na wybory”. Mówią tak, bo to nie jest tylko problem większości sejmowej, ale i tego, co się dzieje na dole. (…) W Prawie i Sprawiedliwości zwycięża przekonanie, że trzeba „odstrzelić” tych, którzy są nielojalni, którzy psują, szkodzą, podkładają nogi i rozpychają się – mówił Terlecki w wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

Jednak według autorów podcastu "Podejrzani Politycy" te strachy nie robią wrażenia na samym Ziobrze. Inaczej jest z zapowiedziami z tego samego wywiadu marszałka o tym, że wichrzycieli trzeba usunąć z list kandydatów, bo wskazuje to jasny wybór młodym. Według ustaleń Grucy posłowie nie boją się wcześniejszych wyborów, bo do tego potrzebne byłyby głosy PO. Ziobro musi się jednak obawiać, że może stracić kontrolę nad swoimi posłami, a przy obecnych niskich sondażach poparcia dla samej Solidarnej Polski nie ma im wiele do zaoferowania w porównaniu z Jarosławem Kaczyńskim.

RadioZET.pl

C