Wkrótce możesz otrzymać taki list od wojska. Obrona Terytorialna zachęca do rekrutacji

Redakcja
24.12.2017 16:31
Wkrótce możesz otrzymać taki list od wojska. Obrona Terytorialna zachęca do rekrutacji
fot. East News/RadioZET.pl

Tajemnicza koperta w skrzynce. Na niej adres nadawcy wskazujący na wojsko, a w środku... zaproszenie do udziału w rekrutacji. Dla tych, którzy pamiętają czasy, w których kombinowało się jak uniknąć powołania, może to być traumatyczne. A o co chodzi naprawdę?

"Znalazł się Pan w gronie wybranych osób, które Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej chciałyby widzieć w swoich szeregach" - taką wiadomość w swojej skrzynce listowej znalazł jeden z naszych czytelników. Adres nadawcy wskazywał na jedną z komend uzupełnień. O co chodzi? Czy ktoś robi sobie żarty, czy może chodzi o coś poważniejszego?

Z treści listu wynika, że chodzi o służbę przygotowawczą. Propozycja skierowana jest dla ochotników, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z wojskiem. Jednostka oferuje półroczne przygotowanie dla żołnierza kształcącego się na oficera, pięciomiesięczne w przypadku szkolenia na podoficera i czteromiesięczne dla osób chcących zostać szeregowcami.

Zagłosuj

Czy chciałbyś iść do wojska?

Liczba głosów:

To pierwszy list. W kopercie był także drugi - dotyczący powstających Wojsk Obrony Terytorialnej.

"Jeżeli jest Pan osoba otwartą na nowe doświadczenia i ciekawe wyzwania, chce Pan rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności, proponuję Panu służbę wojskową w ramach nowotworzonego batalionu Obrony Terytorialnej, w którego skład wejdzie także kompania, która odpowiedzialna będzie za realizację zadań na terenie naszego powiatu" - czytamy.

Czy WKU faktycznie wysyłają takie wiadomości, sprawdziliśmy u źródła.

wku01

To nie wezwanie, to zachęta

- Listy wysyłane do potencjalnych kandydatów są inicjatywą komendanta. Nie są to działania odosobnione w skali naszego kraju, ponieważ tę formę promocji stosowały już wcześniej komendy, które działają na obszarze, gdzie wojska OT już funkcjonują. My rozpoczęliśmy ją późną jesienią, bo wiemy, że od początku przyszłego roku zaczną powstawać pododdziały OT na terenie przez nas administrowanym - wyjaśnił major Krzysztof Kwiatkowski z WKU w Garwolinie.

Z czego dokładnie wynika akcja - braku chętnych, czy standardowych procedur, nie dowiedzieliśmy się. Natomiast komenda, przekonuje, że nie wyklucza z procesu rekrutacji nikogo.

- Na terenie administrowanym przez WKU w Garwolinie listy te kierowane są do wszystkich chętnych, którzy zgłosili wcześniej swój akces do wstąpienia do służby, ale też postanowiliśmy zainteresować ofertą i inne osoby, zdolne do czynnej służby wojskowej. Osoby, które otrzymały od nas listy, same zdecydują czy będzie je to interesowało, ponieważ jedynie ochotników rekrutujemy do proponowanych przez nasz form służby wojskowej. Po zgłoszeniu się zainteresowanego do WKU zostają przedstawione mu warunki przyjęcia do WOT. Muszą oni zatem sami napisać wniosek i dołączyć do niego wymagane dokumenty. Procedury kwalifikacji przeprowadzane są indywidualnie, ale nikogo nie skreślamy - mówi Kwiatkowski.

Jak to wygląda w praktyce?

Kandydat który przejdzie kwalifikacje jest kierowany do jednostki celem zapoznania się z warunkami służby, a w kolejnym etapie złożona zostanie mu propozycja pełnienia służby zgodnie z jego umiejętnościami, kwalifikacjami i wykształceniem na konkretne stanowisko przez dowódcę jednostki.

- Każdy kto chce, może przyjść do nas aby sprawdzić, czy będzie mógł być powołany do terytorialnej służby wojskowej - zapewnia nasz rozmówca.

Żeby rozpocząć służbę w WOT, trzeba spełniać łącznie kilka warunków: posiadać obywatelstwo polskie, posiadać zdolność fizyczną i psychiczną do pełnienia czynnej służby wojskowej, posiadać wiek co najmniej osiemnastu lat, nie być osobą karaną za przestępstwo umyślne.

wku

Co się robi w WOT?

Czym będzie zajmować się żołnierz WOT? Zgodnie z ustawą o powszechnym obowiązku obrony, żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej będzie zobowiązany do obrony kraju. Poza tym, musi być przygotowany na to, że zostanie skierowany do wykonywania zadań kryzysowych, np. podczas likwidacji klęsk żywiołowych. Może zostać wezwany w trybie natychmiastowego stawiennictwa. Specyfiką WOT jest także znajomość danego obszaru, ponieważ te jednostki działać będą na swoim terenie, czyli w miejscu które znają, wiedzą gdzie mogą występować np. zagrożenia powodziowe i jak im zapobiegać. W dalszej kolejności, kiedy dojdzie do jakiegoś konfliktu zbrojnego, wojska OT będą działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem we współpracy z innymi jednostkami.

A co z tymi, którzy od czasu zdobycia kategorii A, zajmowali się wszystkim poza aktywnością społeczną, a marzenia o mundurze rozbudziła w nich dopiero otrzymana znienacka wiadomość z WKU?

- Służba w terytorialnej służbie wojskowej jest też doskonałą okazją do utrzymania (ewentualnie poprawienia) swej kondycji fizycznej, a do tego aktywność żołnierzy terytorialnej służby wojskowej wykorzystana zostanie w przypadku konieczności niesienia pomocy ich sąsiadom w sytuacjach zagrożeń niemilitarmych - dodaje Kwiatkowski.

Major przyznaje, że ciężko mu ocenić jaki będzie odzew na akcję komendy.

- To dla nas zupełnie nowa sytuacja, więc nie mogę podzielić się prognozami. Na podstawie doświadczeń innych komend mogę powiedzieć, że prowadzona przez nas akcja przyniosła dobre rezultaty. Ze swojej strony dodam, że warto zgłosić się do WOT. To jest nowy rodzaj sił zbrojnych, który jest tworzony od podstaw. Żołnierze otrzymają nowe uzbrojenie. Szkoleni będą przez doskonale wyszkolonych instruktorów w większości wywodzących się z wojsk specjalnych - mówi.

RadioZET.pl/maal