Zamknij

Rząd pomyśli nad prewencyjnym lockdownem? Wkrótce kilka tysięcy zakażeń dziennie

29.07.2021 16:01
lockdown
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Lockdown? Obostrzenia? Powinniśmy już znać plany przygotowań przed czwartą falą pandemii – mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 w wywiadzie opublikowanym w czwartek w "Rzeczpospolitej".

Lockdown prewencyjny - to hasło, które coraz częściej pojawia się w kontekście zbliżającej się czwartej fali zakażeń koronawirusem. Czy nowe obostrzenia będą konieczne? Czy będą obowiązywały wszystkich, czy tylko tych, którzy wciąż się nie zaszczepili?

Dr Paweł Grzesiowski pytany, na jakim etapie pandemii jesteśmy, odpowiedział, że "na etapie dołka między dwoma kolejnymi falami". - Tendencja już się zmieniła i nie mamy spadków, a mniej więcej stały poziom 100–120 zachorowań dziennie. To zapowiada, że w ciągu czterech–sześciu tygodni zaobserwujemy wzrost sięgający nawet kilku tysięcy zachorowań dziennie - dodał.

Na pytanie, czy 17 milionów zaszczepionych w Polsce to dużo, ekspert odparł, że jest to "na tyle mało, że nie uda nam się powstrzymać czwartej fali". - Ale to już jest na tyle dużo, że fala będzie miała inny przebieg, szczególnie w regionach, gdzie jest najwięcej zaszczepionych osób - wyjaśnił.

Nowe obostrzenia przed czwartą falą?

- Wariant francuski to próba zorganizowania życia w nowych okolicznościach i spowodowania, żeby ludzie niezaszczepieni przemyśleli jeszcze raz swoją decyzję oraz żeby zaszczepieni nie byli stłamszeni przez to, że ktoś był niechętny do szczepień. Pojawia się sytuacja paradoksalna, gdzie ludzie, którzy się zaszczepili, będą musieli być w lockdownie, bo ktoś inny się nie zaszczepił. To nie jest logiczne. Powinniśmy tak zorganizować życie, by zaszczepieni mieli dostęp do różnych obszarów życia, a ci, którzy są niezaszczepieni, żeby musieli podlegać regularnemu testowaniu - ocenił Grzesiowski.

Już wcześniej pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk ostrzegł, że "możemy liczyć się z tym, że przepisy, które byłyby wprowadzane w trakcie ewentualnej czwartej fali, będą uwzględniały to, czy ktoś przebył chorobę, jest zaszczepiony, bądź ma negatywny wynik testu". 

RadioZET.pl/PAP