Zamknij

Polsce grozi lockdown? "Wysadzanie w powietrze branż to katastrofa dla państwa"

13.07.2021 11:33
Będzie kolejny twardy lockdown? Ekspertka Rady Medycznej komentuje
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Choć sytuacja epidemiczna jest w Polsce korzystna, eksperci ostrzegają przed nawrotem kolejnej fali zakażeń koronawirusem już w drugiej połowie sierpnia. Czy Polakom grozi pełny surowych obostrzeń lockdown? Prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej przy premierze oceniła, że kolejną walkę z falą zakażeń na jesieni powinniśmy prowadzić inaczej niż dotychczas.

Rząd wróci do ograniczeń znanych z lockdownu, gdy tylko "wystrzeli" w górę krzywa nowych zachorowań na Covid-19? Prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej oceniła, że przy kolejnej fali zakażeń państwo powinno zareagować inaczej niż do tej pory.

Jej zdaniem, jeżeli wzrosty nastąpią jesienią, to obostrzenia nie powinny obejmować osób zaszczepionych. Ewentualny wzrost zachorowań nastąpi bowiem w sytuacji, gdy zaszczepionych w pełni będzie ponad 15 milionów osób w Polsce (stan na 12 lipca, przyp.).

Jesienią kolejny twardy lockdown? Ekspertka z Rady Medycznej komentuje

W tej sytuacji ekspertka przy premierze ocenia, że władze nie powinny stawiać na znane nam z 2020 roku i wiosny 2021 roku twarde lockdowny. "Nie powinniśmy już wracać do lockdownu, a z Covid-19 trzeba próbować normalnie żyć" – powiedziała PAP prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej.

"Oczywiście, pewne kwestie zostaną z nami być może na zawsze. Maseczki w zamkniętych przestrzeniach – szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, raczej staną się już normą. Nie jesteśmy jednak w tej samej sytuacji co rok temu, gdy nikt nie był zaszczepiony. Dlatego blokowanie wszystkiego w ogóle nie powinno być już rozważane" – uzasadniała prof. Marczyńska, specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Ekspertka wyjaśniła, że jest to jej stanowisko, a nie całej Rady Medycznej przy premierze. "Nie wolno nam podważyć programu szczepień. Jeżeli ktoś, szczepiąc się, wiedział, że będzie mógł normalnie żyć, że będzie wolny od obostrzeń, to tak powinno pozostać. Inaczej cały ten program traci sens. Szczepienia działają, chronią nas przed ciężkim przebiegiem zakażenia i hospitalizacją. Dlatego, jeżeli wróci temat obostrzeń, to nie powinny one dotyczyć osób zaszczepionych" – powiedziała stanowczo prof. Marczyńska.

Doświadczenia z innych krajów pokazują już wyraźnie, że nowe zakażenia pojawiają się w ogromnej większości w grupach osób wrażliwych, czyli niezaszczepionych. Wysokie wzrosty, np. w Wielkiej Brytanii (ponad 30 mln w pełni zaszczepionych) nie przekładają się na przeciążenia systemu opieki zdrowotnej w szpitalach, a tym samym wysoki wzrost liczby zgonów.

"Wysadzanie w powietrze branż co jesień to katastrofa dla państwa"

"Oczywiście nie jesteśmy wszechwiedzący i zawsze może pojawić się taki wariant wirusa, który zupełnie ominie obecne szczepionki, ale nie mamy teraz do czynienia z taką sytuacją. Jeżeli więc ktoś ma przeciwciała w wyniku szczepienia, bądź jeżeli przechorował niedawno Covid-19, to powinien mieć możliwość korzystania ze wszystkich usług, które oferują różne branże. O nich też nie wolno zapominać, bo przecież wysadzanie w powietrze określonych branż co jesień czy zimę to katastrofa dla państwa, dla gospodarki, dla społeczeństwa. Musimy pogodzić się z tym, że Covid-19 z nami zostanie i starać się normalnie żyć" – podkreśliła ekspertka.

RadioZET.pl/PAP