7-latek wrócił z przedszkola ze złamaną nogą. Rodzicom powiedziano, że to wypadek. Nagranie wyjaśniło sprawę

Redakcja
06.04.2018 08:44
Przedszkole
fot. Pixabay

7-latek trafił do szpitala ze złamaną nogą. W przedszkolu powiedziano rodzicom, że był to nieszczęśliwy wypadek, wersji tej jednak zaprzeczyło nagranie z monitoringu.

O sprawie z września ubiegłego roku poinformował „Dziennik Łódzki”. W jednym z łódzkich przedszkoli doszło do wypadku, w wyniku którego ciężkiego złamania nogi doznał 7-letni chłopiec. Natychmiast trafił on do szpitala.

Wypadek w przedszkolu

Rodzice chłopca zostali przeproszeni przez personel placówki, w tym fizjoterapeutę, który prowadził zajęcia, podczas których 7-latek doznał kontuzji. Zapewniono ich także, iż był to nieszczęśliwy wypadek i że dziecku podwinęła się noga podczas ćwiczeń.

Rodzice nie uwierzyli jednak w tę wersję i poprosili o możliwość zapoznania się z nagraniami z monitoringu zamontowanego w sali gimnastycznej. I rzeczywiście: przebieg zdarzenia zarejestrowany przez monitoring okazał się sprzeczny z oficjalną relacją przedstawicieli placówki.

Fizjoterapeuta odpowiedzialny

Z nagrania wynika bowiem, że to wspomniany wyżej fizjoterapeuta jest odpowiedzialny za uraz chłopca. I to właśnie w tej sprawie rodzice złożyli zawiadomienie w prokuraturze.

Zobacz także

— Mężczyzna został zatrzymany. Prokurator przedstawił mu zarzuty. Z zapisu monitoringu wynika, że w czasie, gdy chłopiec wpadł w zdenerwowanie, do sali gdzie przebywał, wszedł podejrzany. Gdy dziecko do niego podbiegło, podniósł je za ramiona, potrząsnął, po czym kilkukrotnie, z dużą siłą, opuścił na leżące na podłodze siedzisko. Wówczas zaczęło płakać — mówi w rozmowie z „DzŁ” Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratora Okręgowego w Łodzi.

Fizjoterapeuta złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Na razie objęty został dozorem policyjnym. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/Dziennik Łódzki/MP