10-latek zabrał dziadkom auto i odjechał. Spowodował stłuczkę

09.07.2019 09:26
10-latek zabrał dziadkom auto i odjechał. Spowodował stłuczkę
fot. Shutterstock

10-letni chłopiec bez wiedzy dziadków zabrał kluczyki od ich auta i wyruszył na samodzielną przejażdżkę po ul. Przełajowej w Łodzi. Wyprawa zakończyła się uderzeniem w zaparkowaną toyotę i pierwszym w życiu dmuchaniem w policyjny alkomat.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O zdarzeniu, do którego doszło w poniedziałek po południu, poinformowała we wtorek rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji Joanna Kącka.

Zobacz także

Jak wyjaśniła, chłopiec został zatrzymany przez świadków, którzy zauważyli, jak jadące ulicą renault zahaczyło o zaparkowaną toyotę. Z zaskoczeniem odkryli, że za kierownicą pojazdu siedzi 10-latek. Zatrzymali nieletniego kierowcę, zabrali mu kluczyki i wezwali policję.

Zobacz także

Zaskoczenia nie kryli także opiekunowie chłopca. Według dziadka, wychodzący z domu wnuczek miał powiedzieć, że idzie pobawić się na ogrodzonym podwórku, zaś zniknięcia renault nikt nie zauważył, ponieważ było zaparkowane na parkingu podziemnym.

Według badania młodociany kierowca i jego opiekunowie byli trzeźwi.

RadioZET.pl/PAP