Emeryt spalił w piecu psa, bo ten zagryzł mu kury

Michał Strzałkowski
07.03.2018 17:52
Emeryt spalił w piecu psa, bo ten zagryzł mu kury
fot. Flickr

Trzy lata więzienia grozi 70-latkowi, który zabił psa widłami, a jego zwłoki wrzucił do pieca. Mężczyzna tłumaczył się faktem, że zwierzę zagryzło mu wcześniej kury.

Sąsiedzi emeryta zauważyli, co dzieje się na jego podwórku. Mężczyzna wpadł w szał, gdy pies zagryzł mu wszystkie 20 kur, które chodziły po podwórku. W amoku chwycił za widły i przebił czworonoga. Zwierzę dobił siekierą, którą porąbał jego ciało i wrzucił do pieca w domu. Jeszcze tego samego dnia zapukali do niego policjanci.

Wbił w zwierzę widły i chwycił za siekierę

Prokurator zaznacza, że mężczyzna był już wcześniej karany za znęcanie się. – Zwierzę zostało pozbawione życia w bardzo brutalny sposób, przy użyciu wideł i siekiery. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze do lat 3. Obowiązkowe jest także orzeczenie zakazu posiadania zwierząt od roku do lat 10 – mówi „Faktowi” prokurator Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Wszystko na oczach sąsiadów

Z relacji śledczych wynika, że 70-latek opiekował się trzema psami. Emeryt postanowił dobrowolnie poddać się karze. – Prokurator nie zaakceptował jednakże propozycji dotyczącej wymierzenia kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania – w jego ocenie złożone przed sądem, po skierowaniu aktu oskarżenia wnioski, powinny dotyczyć kary bezwzględnej – mówi prokurator Krzysztof Kopania.

Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem, grozi do 3 lat więzienia.

RadioZET.pl/Fakt24.pl/strz