Łódź. Chwalił zamachowca z Nowej Zelandii i zapraszał go do Polski

17.06.2019 16:18
Policja
fot. Shutterstock

Łódzka policja zatrzymała właściciela jednego z tamtejszych sklepów z częściami samochodowymi, który kilka miesięcy temu wygłaszał pochwalne komentarze dot. zamachowca z Nowej Zelandii oraz zapraszał go Polski. 

W marcu Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, zajmujący się zwalczaniem tego typu treści i zachowań (pojawiających się m.in. w środkach masowego przekazu), przekazała Komendzie Miejskiej Policji w Łodzi informację o mężczyźnie, który miał na Facebooku pochwalać zamachy, dokonane tego samego miesiąca w nowozelandzkim mieście Christchurch.

Pochwalał atak na meczety w Christchurch

"Szukam namiaru na firmę z Nowej Zelandii jestem pod wrażeniem jakości usług. Mieszkam w Łodzi i mam pytanie czy firma obsługuje także Synagogi Żydowskie?" - napisał na Facebooku pod swoim imieniem i nazwiskiem. Okazało się, że prywatnie jest właścicielem sklepu z częściami samochodowymi. 

Zobacz także

Wpisy 31-latka zaniepokoiły przedstawicieli łódzkich społeczności żydowskich i muzułmańskich także tym, że propagowały totalitarny ustrój państwa. Zgłosili oni sprawę do OMZRiK, który z kolei interweniował na policji. 

– Podejrzany o stosowanie cyberprzemocy czuł się w sieci bezkarny, licząc, że jego wybryk pozostanie bez konsekwencji prawnych. Żmudna praca śledczych i ustalenia dokonane przez specjalistów zajmujących się zwalczaniem cybeprzestępczości pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny, który trafił na przesłuchanie do prokuratury - podkreśla w rozmowie z łódzką "Gazetą Wyborczą" Katarzyna Zdanowska z łódzkiej KMP. 

Zamach w Nowej Zelandii

Przypomnijmy, że 15 marca bieżącego roku 29-letni Brenton Tarrant dokonał zamachów na dwa meczety w Christchurch. Australijski były instruktor fitness i skrajnie prawicowy działacz. W atakach zginęło łącznie 51 osób, co było najkrwawszym tego typu zdarzeniem w historii kraju. 

Zobacz także

Tarrant został wkrótce zatrzymany przez policję i aresztowany. W piątek do sądu wpłynął akt oskarżenia w jego sprawie. Wcześniej usłyszał aż 92 zarzuty, w tym za morderstwa i terroryzm. Nie przyznał się do żadnego z nich.

RadioZET.pl/lodz.wyborcza.pl/KMP Łódź