Pacjent zmarł po wyjściu ze szpitala. Wcześniej był na badaniach

25.07.2019 18:42
Łódź
fot. Piotr Kamionka/Reporter

Prokuratura Rejonowa Łódź Widzew wszczęła śledztwo ws. 34-latka, który zmarł po wyjściu ze szpitala. Wcześniej mężczyzna był na izbie przyjęć i wyszedł z budynku będąc w trakcie diagnozowania. O wszczęciu postępowania w tej sprawie poinformował prokurator Tomasz Szczepanek z łódzkiej Prokuratury Okręgowej.

Według mediów, do zdarzenia miało dojść w środę. Mężczyzna pojawił się na izbie przyjęć szpitala ok. 7 z bólem brzucha. Wykonano USG jamy brzusznej i badanie krwi. 34-latek miał czekać na lekarza. Po ok. dwóch godzinach wyszedł z budynku i poszedł na przystanek autobusowy, gdzie prawdopodobnie przewrócił się i zmarł.

Zobacz także

Sprawą zajęła się widzewska prokuratura. - Celem śledztwa będzie przede wszystkim ustalenie przyczyn zgonu mężczyzny. Zlecona zostanie m.in. sekcja zwłok. Ważne będzie także ustalenie, czy ktoś spowodował u 34-latka jakiekolwiek obrażenia wewnętrzne a także, czy lekarze z tego szpitala postępowali w sposób prawidłowy - powiedział prok. Szczepanek.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Zwrócił uwagę, iż wiadomo, że pacjent wyszedł poza teren szpitala. - Czy na chwilę, czy już z zamiarem opuszczenia placówki, tego nie wiemy. Musimy tę kwestię ustalić. Pacjent był już w trakcie diagnostyki, więc co najmniej na moment samowolnie opuścił szpital - dodał prokurator.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP