Zamknij

Żywy chomik wyrzucony do kontenera na śmieci. "Czym nas zaskoczysz, człowieku?"

12.02.2020 18:12
Łódź
fot. Facebook/Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi

Żywego chomika wraz z wyposażonym terrarium znaleźli w kontenerze na śmieci pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Łodzi. W sprawie interweniował Animal Patrol Straży Miejskiej. Na razie nie wiadomo, kto wrzucił zwierzę do kontenera.  

O sprawie jako pierwszy poinformował Animal Patrol łódzkiej Straży Miejskiej. Na swoim profilu na Facebooku opublikował stylizowaną na wiersz wiadomość, która najpierw przypomniała, do czego służą kontenery na śmierci, a następnie przytoczyła historię biednego chomika:

"Czym nas jeszcze zaskoczysz, <<człowieku>>? - rozpoczynają swoją odezwę strażnicy. "Takie znalezisko z dnia dzisiejszego. Panowie chcieli zabrać śmieci. Znaleźli chomiczka. Z całym dobytkiem" - czytamy dalej.

"Oczywiście chomiczek to zwierzaczek, który często ląduje w naszych domkach jako maskotka, przytulaczek itd. Jest cudowny dopóki się nie znudzi bo kiedy się znudzi to niestety ląduje w śmietniku. Jako odpad..."

Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi

"Całe szczęście w nieszczęściu, że ktoś go zauważył. Całe szczęście, że w czasie kiedy uczymy się segregacji ktoś kto go wyrzucał nie wziął sobie za punkt "honoru" i nie oddzielił szkła od plastiku i... czym wtedy mógłby się okazać chomiczek... odpadem bio?" - podsumowuje swój smutny poetycki apel AP.

Kto wyrzucił chomika do śmieci?

Niestety, z ustaleniem personaliów dotychczasowego właściciela chomika mogą być trudności. - Niestety, chomiki nie są czipowane. Jesteśmy w trakcie ustalania, czy to miejsce jest objęte monitoringiem - mówi w rozmowie z łódzką "Gazetą Wyborczą" Patryk Polit, wicenaczelnik Animal Patrolu. 

Zobacz także

Polit przekazał również, że zwierzę znalazło tymczasowe schronienie w siedzibie łódzkiej Straży Miejskiej, nie wiadomo jednak jak długo tam pozostanie. Strażnicy apelują więc, by każde tego typu znalezisko zgłaszać właściwym służbom.

RadioZET.pl/Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi/lodz.wyborcza.pl