Chwiał się, bełkotał i miał podbite oko. Dziwne zachowanie radnego PiS [WIDEO]

Redakcja
24.10.2017 11:50
Bełchatów
fot. You Tube screen

Do nietypowej sytuacji doszło w ostatni piątek podczas sesji rady miasta w Bełchatowie. Wszystko za sprawą jednego z radnych, który przyszedł na posiedzenie... lekko niedysponowany.

Chodzi o radnego Ryszarda Ciągło z PiS, którego obecność na piątkowej sesji w bełchatowskim magistracie wzbudziła spore poruszenie. Polityk zjawił się na posiedzeniu w stroju nieformalnym i okularach przeciwsłonecznych. Gdy je zdjął, okazało się, że ma podbite oko.

Dodatkowo, z dużym trudem utrzymywał równowagę, a jego ton wypowiedzi podczas rozmowy z dziennikarzami był cokolwiek bełkotliwy, co wywołało - uzasadnione zresztą - obawy o stan zdrowia mężczyzny bądź podejrzenia o bycie pod wpływem alkoholu.

- Siedzę sobie tutaj dwie godziny, a tu przyjechali i chcą mnie zabierać. Ja mam syna doktora akurat, w różnych specjalizacjach, i... proszę bardzo. Pewnie on mi pomoże - mówił.

Pomimo, że usilnie go do tego namawiano, radny nie zamierzał z własnej woli opuszczać budynku, dlatego też wezwano policję. Ciągło odmówił jednak poddania się badaniu policyjnym alkomatem. Nie chciał także, aby wzywano pogotowie, w efekcie czego obrady przerwano. 

Oświadczenie radnego

Dzień później radny doszedł już do siebie, wystosował także specjalne oświadczenie, w którym przepraszał za swoje zachowanie i tłumaczył, dlaczego doszło do tego incydentu.

"Nie chcę się usprawiedliwiać, ponieważ wiem, że zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca. Nie przewidziałem skutków, jakie może wywołać przyjęcie pewnych leków w połączeniu z ogromnym stresem i zmęczeniem, powstałym w związku z bardzo trudnymi problemami osobistymi. Jeszcze raz wszystkich szczerze i gorąco przepraszam" - czytamy w komunikacie.

Dodatkowo zadeklarował, że oddaje się do dyspozycji szefa klubu. Na razie nie wiadomo nic na temat jakichkolwiek konsekwencji wobec polityka.

RadioZET.pl/Gazeta/pl/YouTube/MP