Żle zważyła pierogi w sklepie. Zakuto ją w kajdanki i zaprowadzono na komisariat [WIDEO]

Redakcja
02.11.2017 14:31
Pierogi
fot. Pixabay

Kilka godzin ogromnego stresu przeżyła mieszkanka województwa łódzkiego, która trafiła na komisariat, gdy zarzucono jej oszustwo. Wszystko dlatego, że... źle zważyła pierogi w sklepie.

Sprawa, którą nagłośnił łódzki regionalny oddział TVP, wydarzyła się w piątkowe popołudnie. Pani Aleksandra z miejscowości Łask (35 km od Łodzi) udała się do pobliskiego sklepu spożywczego, aby kupić pierogi na obiad. Zważyła więc towar, zapłaciła i już chciała wychodzić w lokalu, gdy została zatrzymana przez ochroniarza.

Okazało się, że kwota, którą powinna była uiścić, jest o 1 zł i 14 groszy większa. Pani Aleksandra dopłaciła różnicę na miejscu, niestety i tak wezwano policję. Funkcjonariusze zabrali kobietę na komisariat, zakładając jej w radiowozie kajdanki. Na komendzie przesłuchiwano ją aż 4 godziny, podczas których nie mogła nawet skontaktować się z rodziną. 

Zatrzymana nie przyznała się do winy - gdyby to zrobiła, musiałaby bowiem zapłacić 1200 złotych grzywny. Teraz sprawa trafi do sądu.

W oświadczeniu policji z Łasku, które zostało przesłane do redakcji TVP3 Łódź, możemy natomiast przeczytać: "Aby zaistniało przestępstwo oszustwa sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, której dolna granica nie została określona przez ustawodawcę, jak chociażby w przypadku kradzieży mienia.(...) Kajdanki używane są w celu zapewnienia bezpieczeństwa doprowadzenia, a także m.in. udaremnienia ucieczki osoby zatrzymanej.(...…) W trakcie wykonywanych czynności kobieta nie miała zastrzeżeń, co do sposobu zatrzymania, nie żądała powiadomienia nikogo o swoim zatrzymaniu, ani kontaktu z adwokatem".

RadioZET.pl/TVP3 Łódź/MP