Upozorował porwanie. Za oszukanie służb odpowie przed sądem

12.08.2019 12:51
Policja
fot. East News

Mieszkaniec Dolnego Śląska upozorował swoje porwanie. Teraz ma jednak problem – oszukał bowiem służby, dzwoniąc po „pomoc” na numer alarmowy 112. Za postawienie mundurowych w stan gotowości odpowie przed sądem.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja z Radomska poinformowała o oszustwie z porwaniem w poniedziałek. W związku z informacją podjęła działania.

Jak informuje PAP, 21-latek przebywający w Radomsku w delegacji pracowniczej zadzwonił w minioną sobotę na policję. Twierdził, że został porwany i jest przetrzymywany na mieście. W trakcie rozmowy rozłączył się, twierdząc, że nie może dalej rozmawiać. Po zakończonej rozmowie wyłączył telefon.

Taka kolejność zdarzeń uruchomiła policjantów.

W ciągu kilku godzin ustalili, że osobą dzwoniącą był 21-letni mieszkaniec woj. dolnośląskiego, który przebywa w Radomsku w delegacji.

Wojciech Auguścik, policja z Radomska

Mundurowi skontaktowali się z rodziną i pracodawcą 21-latka. Okazało się, że w nocy przesyłał im tzw. zrzuty ekranu ze swojego telefonu, z danymi GPS, ale bez żadnej treści. W niedzielę o poranku znów zadzwonił, twierdząc, że… jest porwany w autobusie komunikacji miejskiej w Częstochowie.

Zobacz także

Policjanci namierzyli autobus. Znaleźli poszukiwanego „porwanego”. Zachowywał się nerwowo, miał stwierdzić, że zażywał duże ilości narkotyków i nic nie pamięta.

Policja ustaliła, że całą historię z porwaniem mężczyzna zmyślił. 21-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara grzywny i pokrycie kosztów prowadzonych działań.

RadioZET.pl/PAP