Pijany prowadził czołg ulicami miasta. Wcześniej ściągnął go z lawety

14.06.2019 15:01
Czołg
fot. Łódzka Policja

Policjanci z Pajęczna (woj. łódzkie) zatrzymali 49-letniego mężczyznę, który – będąc pod wpływem alkoholu – wjechał do centrum miasta czołgiem T-55. Za jazdę po pijanemu grożą mu do 2 lat więzienia, a za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Jak podała w piątek Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem; obecnie zatrzymany mężczyzna trzeźwieje w policyjnym areszcie, a czołg odholowano na strzeżony parking. Z relacji rzeczniczki łódzkiej policji wynika, że zgłoszenie o czołgu jadącym jedną z głównych ulic miasta dotarło do komendy w Pajęcznie ok. godz. 21.40.

Czołg na ulicach miasta

– Skierowany w rejon ul. Mickiewicza patrol zastał zaparkowany na jezdni czołg T-55 oraz stojącego obok mężczyznę. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że chwilę wcześniej jechał on tym czołgiem jako pasażer. Wkrótce policjanci zlokalizowali także w pobliżu 49-letniego właściciela pojazdu. Mężczyzna był nietrzeźwy; badanie wykazało w jego organizmie blisko promil alkoholu – podała Kącka.

Zobacz także

Właściciel nietypowego pojazdu trafił do policyjnego aresztu. Natomiast w usunięciu czołgu z ulicy pomógł funkcjonariuszom były żołnierz, posiadający uprawnienia do kierowania takimi pojazdami. Na koszt właściciela T-55 trafił na strzeżony parking.

Kierowca pod wpływem alkoholu

Z ustaleń policji wynika, że początkowo czołg był transportowany na lawecie. Gdy ta zepsuła się, pojazd wojskowy zdjęto z niej na czas naprawy. Kiedy czołg ponownie miał zostać załadowany na lawetę, jego właściciel – zabierając na pokład pasażera – postanowił odbyć przejażdżkę ulicami Pajęczna, nie przejmując się faktem, że czołg nie ma ubezpieczenia komunikacyjnego, a on sam uprawnień do kierowania takimi pojazdami.

Zobacz także

Mężczyzna po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i prawdopodobnie jeszcze dziś usłyszy zarzuty. Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi kara do 2 lat więzienia, natomiast za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – do lat 8 więzienia.

RadioZET.pl/PAP