Awanturował się i staranował radiowóz. Potem w wypadku zabił siebie i jeszcze jedną osobę

Redakcja
27.07.2018 11:16
Wypadek
fot. Policja Łódzka

Dwie osoby zginęły w wyniku czołowego zderzenia spowodowanego w nocy przez agresywnego kierowcę na DW nr 742 w okolicach Dorotowa (woj. łódzkie). Wcześniej staranował radiowóz – poinformowała rzeczniczka prasowa piotrkowskiej policji asp. Ilona Sidorko. Dwóch funkcjonariuszy zostało niegroźnie rannych. Trwa diagnozowanie ich stanu.

Jak poinformowała asp. Sidorko, do zdarzenia doszło po godz. 2, w nocy z czwartku na piątek. – 15 minut przed godz. 2 dyżurny piotrkowskiej komendy został zawiadomiony o agresywnym zachowaniu mężczyzny w domu na terenie Bilskiej Woli w gminie Sulejów. Kiedy policjanci dotarli na miejsce, z budynku gospodarczego z całym impetem w ich radiowóz uderzyła Skoda Octavia, którą kierował agresor. Następnie odjechał z posesji – wyjaśniła.

Zaznaczyła, że w wyniku staranowania i unieruchomienia pojazdu funkcjonariusze nie podjęli pościgu, ale poprosili o wsparcie. Zostali lekko ranni, lecz ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Zobacz także

– Okazało się, że po przejechaniu kilku kilometrów uciekający mężczyzna, jadąc drogą wojewódzką nr 742 w kierunku Łęczna, zderzył się czołowo z samochodem Kia Picanto. W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu ponieśli kierujący Skodą 40-letni mieszkaniec powiatu piotrkowskiego oraz 21-letnia piotrkowianka kierująca Kią – tłumaczyła rzeczniczka.

Ranny został pasażer samochodu Kia – przewieziono go do szpitala. 40-letni kierowca Skody nie miał prawa jazdy. Na razie nie wiadomo, czy był trzeźwy lub pod wpływem narkotyków. Okoliczności wypadku wyjaśniają piotrkowscy policjanci pod nadzorem prokuratury.

RadioZET.pl/PAP/MP