Zamknij

Poparzony 37-latek znaleziony w lesie. Twierdzi, że kazano mu się podpalić

26.05.2021 20:22
Policja
fot. Shutterstock

Mężczyzna z poparzeniami m.in. głowy i rąk został we wtorek zabrany przez śmigłowiec LPR z parkingu leśnego w miejscowości Świerczyna (woj. łódzkie). Poszkodowany sam zadzwonił na numer alarmowy, twierdząc, że padł ofiarą napastników, którzy kazali mu oblać się benzyna i podpalić.

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu. Jak poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową Agnieszka Jachimek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach, tego dnia ok. godz. 16.30 policjanci otrzymali wezwanie od mężczyzny znajdującego się na leśnym parkingu w miejscowości Świerczyna (gm. Dłutów).

Łódzkie. Poparzony 37-latek w lesie. Twierdzi, że kazano mu się podpalić

Na miejscu funkcjonariusze zastali przytomnego 37-latka, który miał oparzenia głowy, klatki piersiowej i rąk. Poszkodowany został odtransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Poszkodowany mężczyzna jest mieszkańcem Inowłodza w powiecie tomaszowskim. W trakcie wezwania miał twierdzić, że na leśnym parkingu zaatakowało go trzech napastników z bronią, którzy zmusili go do oblania się benzyną i podpalenia. Policja wyjaśnia obecnie dokładne okoliczności tego zdarzenia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP