Samochód wjechał pod pociąg. Policja: z całą pewnością nikt nie przeżył

Magdalena Kulej
16.02.2019 18:32
Samochód wjechał pod pociąg. Policja: z całą pewnością nikt nie przeżył
fot. zdj. ilustracyjne, LUKASZ SZELAG/REPORTER

Co najmniej dwie osoby podróżujące samochodem osobowym zginęły w sobotę po południu w wypadku, do którego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Ciebłowice Duże w województwie łódzkim.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło około godziny 16.30 na oznakowanym, niestrzeżonym przejeździe kolejowym pomiędzy Opocznem i Tomaszowem Mazowieckim. Jak poinformował asp. Grzegorz Stasiak z policji w Tomaszowie Mazowieckim, opel zefira wjechał pod pociąg pospieszny relacji Kraków – Poznań. 

Zobacz także

Początkowo mówiono o jednej ofierze śmiertelnej. „Ze względu na duże uszkodzenia pojazdu, nie wiadomo, czy zginał kierujący pojazdem, czy pasażer" – przekazał asp. Stasiak z tomaszowskiej Komendy Powiatowej Policji. Z kolei łódzka policja dodała, że trwa ustalanie, ile osób podróżowało samochodem. "Z całą pewnością nikt nie przeżył" - czytamy w komunikacie na Facebooku. 

Po godzinie 19 potwierdzono, że samochodem jechała jeszcze jedna osoba. Obie ofiary to mężczyźni - w wieku 42 i 63 lat. Ich tożsamość jest obecnie ustalana

Utrudnienia kolejowe po wypadku

Jak dodał asp. Stasiak, składem "Wawel" z Krakowa do Poznania podróżowało ponad 200 osób. Według wstępnych informacji, żadna z nich nie ucierpiała.

Trasa kolejowa pomiędzy Opocznem i Tomaszowem Mazowieckim jest zablokowana. Utrudnienia w tym miejscu mogą potrwać kilka godzin. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MK