Zamknij

Wujek zgwałcił 15-miesięczną dziewczynkę. "Bił i przypalał żarem papierosa"

03.09.2020 17:51
dziewczynka pod kocem
fot. Shutterstock.com

Młody mężczyzna został oskarżony o zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem 15-miesięcznej dziewczynki i znęcanie się nad nią. Mężczyzna przyznaje się jedynie do spowodowania obrażeń u dziecka. Grozi mu do 12 lat więzienia.

O sprawie gwałtu na niemowlęciu mówiła cała Polska. Do makabrycznych wydarzeń doszło w październiku ubiegłego roku w jednym z bloków przy ul. Polowej w Łomży. 22-letni wówczas mężczyzna, wujek dziewczynki, został poproszony przez swoją kuzynkę o opiekę nad dzieckiem podczas jej nieobecności.

W nocy z soboty na niedzielę rodzice przewieźli swoją córkę do szpitala w Łomży, a stamtąd do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Dziewczynka była hospitalizowana z urazami głowy, kończyn i okolic intymnych.

Zobacz także

Zgwałcił 15-miesięczne dziecko. Finał głośnego śledztwa

Personel szpitala po oględzinach dziecka natychmiast zawiadomił policję. Mężczyzna, który miał opiekować się dziewczynką, w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Od tamtego czasu przebywa w areszcie.

Aleksandrosowi M. zarzucono, że "działając ze szczególnym okrucieństwem, znęcał się fizycznie i psychicznie nad piętnastomiesięczną małoletnią w ten sposób, że uderzał wymienioną po całym ciele, przypalał żarem papierosa, a następnie doprowadził małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej, w wyniku czego pokrzywdzona doznała obrażeń ciała stanowiących naruszenie czynności narządu ciała na okres poniżej siedmiu dni" - podawało wówczas Polskie Radio Białystok.

27 października 2019 wszczęto śledztwo w tej sprawie. W jego trakcie zlecono kilkutygodniową szpitalną obserwację ówczesnego podejrzanego, by ocenić stan jego poczytalności. Jak poinformował w czwartek rzecznik łomżyńskiej prokuratury okręgowej Rafał Kaczyński, biegli nie stwierdzili w tym przypadku choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego bądź "organicznego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego".

Oskarżony w czasie popełnienia czynu miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynu i zachowaną zdolność pokierowania swoim postępowaniem

- dodał prokurator.

Stawiając zarzuty, śledczy zastosowali kwalifikację prawną m.in. z art. 197 par. 1, 197 par. 3 pkt 2 oraz art. 197 par. 4 Kodeksu karnego; mowa jest w nich o gwałcie wobec osoby małoletniej poniżej 15 roku życia oraz o działaniu ze szczególnym okrucieństwem. Zarzuty obejmują też znęcanie się fizyczne i psychiczne nad małym dzieckiem nieporadnym ze względu na wiek (w opisie czynu jest mowa o biciu i przypalaniu papierosem), oraz naruszenie - wskutek tych obrażeń - czynności jego ciała.

W czwartek do Sądu Okręgowego w Łomży trafił akt oskarżenia. Mężczyźnie grozi od 5 do 12 lat więzienia. Aleksandros M. przyznał się do spowodowania obrażeń ciała u dziecka, ale nie do przestępstwa na tle seksualnym.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/mylomza.pl/Polskie Radio Białystok/Se.pl