Chciała pomóc ofiarom wypadku. Sama zginęła, spadając z wiaduktu

23.07.2019 09:52
Wypadek
fot. Damian Klamka/East News

Wyjątkowo tragicznie zakończyła się próba pomocy ofiarom wypadku na obwodnicy Lublina. 33-letnia kobieta spadła z wiaduktu i zginęła na miejscu. Sprawę wyjaśnia policja. 

Do zdarzenia, o którym pisze "Kurier Lubelski", doszło w nocy z poniedziałku na wtorek (ok. godz. 1) w miejscowości Barak w gminie Jastków k/Lublina. Samochód dostawczy uległ przewróceniu, nikt na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń. 

Zobacz także

Jak podaje gazeta, nieopodal znaleziono ciało 33-letniej kobiety oraz stojącą na wiadukcie ciężarówkę z otwartymi drzwiami i włączonym silnikiem. Okazało się, że 33-latka kierowała uprzednio pojazdem, ale w momencie, gdy dotarła na miejsce, zauważyła przewrócone auto dostawcze i chciała pomóc osobom poszkodowanym w wypadku.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

W tym celu wysiadła ze swojego samochodu i przeskoczyła przez barierkę, zapominając, że znajduje się na wiadukcie. Spadła więc z wysokości ok. 10 metrów i zginęła na miejscu. Przyczyny oraz dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśnia teraz policja. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Kurier Lubelski