Zamknij

Skandal w parafii. Matka miała wysyłać księdzu nagie zdjęcia 14-letniej córki

25.06.2020 14:32
ksiądz
fot. Shutterstock.com

Skandal w parafii w Kurowie (woj. lubelskie). Były proboszcz został oskarżony o nakłanianie małoletniej do seksu i prezentowanie jej treści pornograficznych. Oskarżona jest też matka dziewczynki, która miała wysyłać księdzu erotyczne zdjęcia córki. Obojgu grozi do 10 lat więzienia.

Zarówno ksiądz, jak i matka dziewczynki trafili do aresztu. Akt oskarżenia w ich sprawie trafił już do sądu w Puławach. Sprawa dotyczy sfery intymnej małoletniej, dlatego prokuratorskie uzasadnienie zostało utajnione. 

"Do Sądu Rejonowego w Puławach wpłynął akt oskarżenia, w którym są zarzucane przestępstwa mężczyźnie, osobie duchownej oraz matce małoletniej pokrzywdzonej. Są to czyny przeciwko wolności seksualnej" – powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara Markowska.

Zobacz także

Ksiądz nakłaniał dziewczynkę do seksu. Matka wysyłała mu nagie zdjęcia córki

O sprawie poinformował m.in. "Dziennik Wschodni". Duchowny miał mieć problem z alkoholem. Przerwał posługę, jednak powrócił na łono Kościoła, kiedy zakończył terapię. Kuria o korespondencji proboszcza z nieletnią dowiedziała się na początku marca 2019 roku. Kapłan został wtedy odwołany z funkcji proboszcza.

Duchowny miał wysyłać dziewczynce zdjęcia przez dwa lata - od 2016 do 2018 roku. Według aktu oskarżenia ksiądz prezentował "małoletniej poniżej 15. roku życia treści pornograficzne w postaci zdjęć męskich narządów płciowych".

MMS-y wysyłał na telefon dziecka. Pisał także SMS-y, w których proponował dziewczynce obcowanie płciowe oraz oferował "udział w utrwalaniu treści pornograficznych".

Mężczyzna pisał także do 39-letniej matki dziewczynki, którą nakłaniał, aby prezentowała mu treści pornograficzne z udziałem córki. W SMS-ach prosił kobietę o to, by przesłała mu zdjęcia narządów rodnych dziecka.

Zobacz także

Jak podaje PAP, wyrodna matka jest oskarżona o wykonywanie zdjęć nagiej córki w pozycjach seksualnych oraz jej narządów rodnych, a także przesyłanie części z nich na telefon księdza i prezentowanie za pośrednictwem strony foto.pl.

39-latka odpowiadać ma również za to, że mając świadomość przestępstwa popełnianego przez księdza na szkodę jej córki, nie zawiadomiła o tym organów ścigania. Według prokuratury kobieta akceptowała też fakt wysyłania fotografii księdzu przez małoletnią. 

Biuro prasowe sądu nie ujawnia uzasadnienia aktu oskarżenia, ani żadnych bliższych szczegółów sprawy. Jak tłumaczyła Markowska, chodzi tu o dobro małoletniej osoby pokrzywdzonej, aby nie doprowadzać do jej "wtórnej wiktymizacji" (kiedy ofiara przestępstwa doznaje kolejnej krzywdy ze strony innych osób m.in. z jej otoczenia). "Prawdopodobieństwo wyłączenia jawności rozprawy jest bardzo duże" – zaznaczyła Markowska.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Dziennik Wschodni