Zamknij

Pierwszy przypadek delty w Lubelskiem. "Odizolowano osoby z kontaktu"

09.07.2021 11:10
koronawirus
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKAPRESS/Polska Press/East News

Sanepid poinformował w piątek o pierwszym przypadku wariantu delta w województwie lubelskim. Pacjent pochodzi z Białej Podlaskiej. Osoby z kontaktu zostały skierowane na kwarantannę.

Bardziej zaraźliwy indyjski wariant koronawirusa, czyli deltę potwierdzono po raz pierwszy na Lubelszczyźnie. W piątek w regionie stwierdzono trzy nowe przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Jedna osoba zmarła. 

Lubelskie. Pierwszy przypadek delty. "Pacjent z Białej Podlaskiej"

- Na terenie naszego województwa pojawił się pierwszy przypadek wariantu  delta, potwierdzony badaniami laboratoryjnymi, który został wykryty w toku działań przeciwepidemicznych – przekazała w piątek Polskiej Agencji Prasowej Magdalena Kaproń z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Zaznaczyła, że przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne w celu odizolowania osób z kontaktu. - Osoby te przed zakończeniem kwarantanny mają zaproponowane badania na obecność wirusa SARS-CoV-2 – podkreśliła. Jak dodała Kaproń, pacjent pochodzi z Białej Podlaskiej.

Lubelski sanepid podkreślił w komunikacie, że w okresie wakacyjnym, który może sprzyjać pojawieniu się nowych wariantów wirusa SARS–CoV-2, szczególnie wzmocniony jest nadzór epidemiologiczny. - W przypadku potwierdzenia każdego pojedynczego zakażenia jeszcze nie wiemy, z jakim wariantem wirusa możemy mieć do czynienia, dopiero na podstawie wyników sekwencjonowania ustalany jest wariant wirusa SARS-CoV-2 - przekazała Kaproń.

"Najbardziej agresywny typ koronawirusa od początku pandemii"

Eksperci podkreślają, że wariant delta jest dużo bardziej zaraźliwy od innych odmian, m.in. brytyjskiej. Dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej powiedział, że mutacja ta roznosi się drogą kropelkowo-powietrzną, a nie kropelkową, więc aby się zarazić, nie potrzeba bezpośredniego kontaktu.

- Wcześniej, żeby doszło do zakażenia, konieczny był bezpośrednio kontakt z chorym. Musiałby stać obok pani i rozpryskiwać w powietrzu swoją ślinę czy inne wydzieliny, by panią zakazić. W przypadku wariantu delta chory mógłby już wyjść z pomieszczenia, pani weszłaby tam po nim, oddychała tamtejszym powietrzem i przez to się zakaziła - podkreślił.

Wyjaśnił, że "wariant delta jest w tej chwili najbardziej agresywnym typem koronawirusa od początku pandemii, co przejawia się cztero-, pięciokrotnie wyższą zakaźnością od wariantu podstawowego i większą liczbą hospitalizacji". - Wcześniej jeden chory zakażał średnio ok. dwóch osób, teraz nawet do ośmiu osób. Kolejny wariant wirusa dostosowuje się do otoczenia, by szybko wyłapywać nowe osoby podatne na zakażenie. W dużej mierze wyczerpał już populację dorosłych, więc szlifuje mechanizm dokowania wśród nowych, a więc coraz młodszych osób: dzieci, młodzieży, młodych dorosłych - wyjaśnił dr Grzesiowski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP