Upadła ze schodów. Mąż zamiast wezwać pogotowie... zostawił ją w garażu

Redakcja
03.10.2018 12:36
Garaż
fot. Pixabay

59-letnia mieszkanka woj. lubelskiego po tym, jak spadła ze schodów, powinna była jak najszybciej trafić pod opiekę lekarzy. Innego zdania był jednak jej mąż, który postanowił... zostawić ją w garażu. 

Historię z Chełma (woj. lubelskie) opisał „Super Express”. 59-letnia mieszkanka miasta wracając do swojego domu, potknęła się na schodach i upadła. Jak się później okazało, złamała biodro i kręgosłup.

Niestety jej małżonek zanadto się tym nie przejął, ponieważ zamiast powiadomić służby medyczne, postanowić zaciągnąć swoją towarzyszkę życia do... garażu, po czym zajął się swoimi sprawami. Kobieta przebywała tam dwa dni i wyła z bólu, aż uratowała ją przechodząca obok sąsiadka, dzięki czemu poszkodowana trafiła ostatecznie do szpitala. 

Zobacz także

59-latka przechodzi obecnie leczenie, czeka ją również długa rehabilitacja. Jej mąż, który nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania,  został na razie objęty policyjnym dozorem. Będzie najprawdopodobniej odpowiadał za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie. Grozi za to do dwóch lat pozbawienia wolności. 

RadioZET.pl/se.pl/MP