Zamknij

Lubin po śmierci 34-letniego Bartka. Prokuratura nie chce informować o śledztwie

09.08.2021 11:30
zamieszki w Lubinie
fot. Krzysztof Kaniewski /REPORTER

Śmierć 34-letniego Bartka po interwencji policji bada specjalna komisja w Komendzie Głównej, a także Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej i Prokuratura - informuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr. Prokuratura w Lubinie nie chce informować o śledztwie. Najprawdopodobniej przejmie je inna prokuratura. Na wtorek zaplanowana jest sekcja zwłok mężczyzny w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

Lubin. Przed Komendą Powiatową Policji trwa sprzątanie po wczorajszych zamieszkach. Ulice są nadal pełne szkła i kamieni. Zniszczona jest też jedna z klatek schodowych w bloku na przeciwko komendy. Ponad 40 osób zostało zatrzymanych, a kilku policjantów rannych.

Jak informuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, część zatrzymanych osób usłyszy zarzuty za zniszczenie mienia, podpalenie śmietników i samochodu przed komendą, a także za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Inne osoby usłyszą zarzut za udział w nielegalnym zbiegowisku. W poniedziałek 9 sierpnia prokuratura powinna podjąć decyzję, co dalej ze śledztwem po śmierci mężczyzny. Jak dotąd Prokuratura w Lubinie nie udziela informacji o śledztwie. Prawdopodobnie przejmie je inna prokuratura.

Lubin. Śmierć 34-letniego Bartka po policyjnej interwencji. Jest śledztwo

W piątek, 6 sierpnia lubińscy policjanci interweniowali wobec agresywnego mężczyzny. Film z zatrzymania trafił do internetu. Na kilkuminutowym nagraniu widać, jak policjanci próbują obezwładnić mężczyznę i wsadzić go do radiowozu. Mężczyzna, który leży na ziemi próbuje się wyrywać, krzyczy i wzywa pomocy. W pewnym momencie traci przytomność. Widać wówczas, jak funkcjonariusze starają się go ocucić poklepując po twarzy.

Jak poinformowała kolejnego dnia policja, mężczyzna zmarł po dwóch godzinach od przewiezienia do szpitala. Z kolei poseł KO Piotr Borys na podstawie zdobytych informacji twierdzi, że zatrzymywany zmarł jeszcze w karetce. W sprawie policyjnej interwencji wszczęto prokuratorskie śledztwo.

Prokurator rejonowa w Lubinie Magdalena Serafin poinformowała w poniedziałek rano PAP, że śledztwo prowadzone jest pod kątem przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji oraz nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego w związku z interwencją.

Sekcja zwłok mężczyzny, który zmarł po interwencji policji w Lubinie

- W śledztwie prokuratorzy tutejszej jednostki przesłuchali funkcjonariuszy biorących udział w interwencji, zabezpieczono monitoringi oraz nagrania m.in. z komendy, SOR-u, oraz te wykonane przez świadków zdarzenia. Przesłuchano również ratowników medycznych biorących udział w czynnościach, a także zabezpieczono dokumentację medyczną, dowody rzeczowe i dokonano oględzin miejsca zdarzenia – wyjaśniła.

Prokurator dodała, że na wtorek zaplanowana jest sekcja zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. - Na ten moment nie możemy wypowiadać się na temat przyczyn zgonu pokrzywdzonego, ponieważ będzie to możliwe dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok, a niewykluczone, że dopiero po uzyskaniu dodatkowych badań, które zostaną zlecone do przeprowadzenia podczas sekcji. Na ten moment nie wiemy, co było przyczyną zgonu mężczyzny – powiedziała prok. Serafin.

ZOBACZ TAKŻE: Policja użyła siły podczas interwencji w Lubinie, zatrzymany nie żyje. Jest śledztwo

RadioZET.pl/ Grażyna Wiatr/ PAP Autorka: Agata Tomczyńska