Zamknij

Ponad 40 zatrzymanych po zamieszkach w Lubinie. "Podpalenie koszy, mienia policyjnego"

08.08.2021 23:10
Lubin
fot. PAP

Manifestacja przed komendą w Lubinie w związku z piątkową interwencją policji, po której zmarł mężczyzna, przerodziła się w kilkugodzinne zamieszki. W stronę policjantów poleciały butelki, kamienie, a także koktajle Mołotowa. Funkcjonariusze użyli broni gładkolufowej. Ponad 40 osób osób zostało zatrzymanych.

W piątek, 6 sierpnia policjanci w Lubinie interweniowali wobec zachowującego się w agresywny sposób mężczyzny. Film z zatrzymania trafił do internetu. Widać na nim, jak czterech funkcjonariuszy próbuje obezwładnić mężczyznę i umieścić go w radiowozie. Mężczyzna próbuje się wyrywać, krzyczy i wzywa pomocy. W pewnym momencie traci przytomność.

Jak poinformowała kolejnego dnia policja, mężczyzna zmarł po dwóch godzinach od przewiezienia do szpitala. Z kolei poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Borys na podstawie zdobytych informacji twierdzi, że zatrzymany zmarł jeszcze w karetce.

Lubin. Zamieszki przed komendą policji. Ponad 40 osób zatrzymanych

W niedzielę przed Komendą Powiatową Policji w Lubinie zgromadziło się ok. 200 osób, aby zaprotestować przeciwko brutalnemu - ich zdaniem - zachowaniu policji podczas interwencji. Część manifestantów przyniosła znicze, które zapalili przed komendą. Pod adresem funkcjonariuszy wykrzykiwali m.in. „Zawsze i wszędzie policja j… będzie”, „mordercy”.

Protestujący rzucali też jajkami, a po pewnym czasie także kamieniami w elewację budynku komendy. W pewnym momencie grupa ok. 30 osób zaczął szturmować wejście do budynku. Policjanci użyli wobec nich gazu łzawiącego. W odpowiedzi manifestujący zaczęli rzucać w kierunku policjantów oraz budynku butelkami. Wybite zostały szyby.

Policjanci, wyposażeni w tarcze i broń gładkolufową, którzy wcześniej stali za bramą, wyszli przed nią i uformowali szyk. W ich stronę ponownie rzucone zostały kamienie, butelki, a także kostki brukowe. Odpalono race, manifestanci podpalili też kontener na śmieci, który następnie próbowali popchnąć w stronę budynku komendy.

- Zatrzymanych zostało pięć najbardziej agresywnych osób w związku z popełnionymi przestępstwami. Mieliśmy tutaj do czynienia z sytuacjami takimi jak podpalenie koszy, mienia policyjnego, czy z próbą podpalenia drzwi wejściowych do komendy, tak więc agresja tego tłumu jest naprawdę bardzo duża - przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową po godz. 20 podkom. Wojciech Jabłoński z biura prasowego dolnośląskiej policji. Ok. godz. 21 liczba zatrzymanych wzrosła do 30.

Z kolei jak poinformowała obecna na miejscu reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, liczba zatrzymanych wzrosła już do ponad 40. - Ten bilans może być większy, bo cały czas policja doprowadza kolejne osoby, wyciąga je również z mieszkań w okolicznych blokach. Rannych jest z kolei kilkunastu policjantów - przekazała. 

Jabłoński - w rozmowie z PAP - dodał natomiast, że w stronę policjantów rzucone zostały nie tylko kamienie i cegłówki, ale także koktajle Mołotowa. - Mieliśmy także do czynienia z sytuacją, w której wezwani na miejsce strażacy zostali obrzuceni kamieniami i nie byli w stanie przeprowadzić czynności związanych z ugaszeniem ognia. Podobnie karetka pogotowia, która zjawiła się na miejscu, by pomóc poszkodowanym, ale niestety nie została wpuszczona przez demonstrujących – mówił policjant.

RadioZET.pl/PAP (A Tomczyńska)/GW

C